Czerwony pasek.Komu jest potrzebny? Dzieciom czy rodzicom?

W świecie dorosłych sukces i efektywność są bardzo ważne. Często od nich zależy wynagrodzenie, awans, czy zadowolenie przełożonych, które bezpośrednio wpływa na atmosferę w pracy. Nic więc dziwnego, że chcemy przygotować dzieci do ról, jakie czekają je w przyszłości. Dać im przewagę. Rodzice, dziadkowie, krewni lubią być dumni ze swoich pociech i nie jest to nic niewłaściwego. Z chęcią opowiadają o sukcesach swoich latorośli. Najważniejsze jednak by jak w każdej dziedzinie życia nie popaść w przesadę i nie stracić z oczu dobra dziecka. Ostatecznie szkoła jest miejscem, gdzie dziecko ma zdobywać wiedzę w pierwszej kolejności, a w drugiej otrzymywać za to wyróżnienia. Nadanie odpowiednich priorytetów jest bardzo pomocne, by nie wpaść w pułapki – nadmiernego motywowania, czy motywowania w niewłaściwym celu.
 

Motywacja – co jest właściwe, a co może zaszkodzić?
Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że dzieci są dziećmi, a szkoła jest miejscem, gdzie się uczą. Co łączy się z tym że będą popełniać błędy, jedne rzeczy będą przychodzić im łatwo, a inne będą wymagały więcej pracy i uwagi. Czas dorastania to również nauka ról społecznych, funkcjonowania w grupie rówieśniczej, na które również dziecko musi mieć czas. Każde dziecko jest inne, uczy się w inny sposób i potrzebuje odpowiedniego dla siebie czasu. Tak, jak i my dorośli, dzieci mają różne predyspozycje i upodobania. Nie zapominajmy, że my nie jesteśmy tak samo dobrzy we wszystkim, co więcej są rzeczy, które po prostu nam nie wychodzą lub wychodzą słabo. Warto przypominać sobie, te być może oczywiste kwestie, przyglądając się osiągnięciom dziecka. Kiedy młody człowiek informuje o 3 ze sprawdzianu, zanim skomentujemy tę ocenę, warto zapytać jak on się z nią ma, czy jest zadowolony. Może okazać się, że dany materiał był tak trudny, że ta ocena w jego mniemaniu jest osiągnięciem. Czy mamy prawo zabierać dzieciom tę satysfakcję pytaniem – A czemu nie 4 lub 5? Zawsze zachęcam rodziców do rozmowy z dzieckiem. Zdecydowanie łatwiej będzie zmotywować do większego zaangażowania w trudny dla dziecka przedmiot lub temat, jeśli samo będzie czuło potrzebę i niedosyt. Lepszy efekt odniesie, wsparcie (wierzę, że jeśli będziesz chciał następnym razem pójdzie Ci lepiej) z propozycją wspólnej nauki, zaproponowanie korepetycji niż nakaz – masz to poprawić lub uwaga – a inne dzieci jakoś dały radę nauczyć się na piątkę. Jeśli wspólnie z dzieckiem ustalimy jakiś cel, który będzie realizowany z naszą pomocą, poszczególne doświadczenia, zdobywania coraz lepszych ocen, będą tworzyć motywację wewnętrzną skierowaną w odpowiedni sposób, nie tylko na wynik, a na opanowanie materiału.
 

Pułapki

Wyniki. Kładzenie nadmiernego nacisku na wyniki, oceny, średnią, może powodować, że dziecko napotkawszy trudny materiał, będzie uciekało się do takich rozwiązań jak ściąganie, czy unikanie podchodzenia do sprawdzianów, których się obawia. Przestanie uczyć się materiału, a zacznie poszukiwać sposobów, by dostać lepszą ocenę. Zbyt mocny nacisk na dobre oceny może spowodować również, że dziecko będzie czuło, że zawodzi rodziców, kiedy dostanie gorszą ocenę.
 

Rywalizacja. W szkole przez system ocen oraz konkursy i olimpiady dzieci uczą się rywalizacji. Warto im w tym towarzyszyć, zachęcać do podejmowania wyzwań w dziedzinach, których czują się dobrze, jednocześnie zostawiając przestrzeń do tego, że wyniki mogą być różne. Zachęcanie dziecka do podejmowania wyzwań jest ważne, jednak musi iść w parze z nauką przegrywania. Pamiętajmy, że w życiu na różnych etapach i w różnych przestrzeniach doświadczamy porażek, które nie zawsze w pełni zależą od nas. Umiejętność właściwego przeżywania takich sytuacji jest niezmiernie ważna, tak by potknięcia, które będą się zdarzać nie były frustrujące i nie blokowały przy kolejnym podejmowanym wyzwaniu.
 

Oczekiwania. Te wypowiedziane wprost i te sygnalizowane „pomiędzy wierszami” mają wpływ na kształtowanie się postaw. Naturalne jest, że dzieci chcą by rodzice byli z nich zadowoleni, lubią być chwalone i doceniane. Niedostosowane oczekiwania do możliwości dziecka i jego predyspozycji mogą skutkować poczuciem zawodu, które mogą wpływać na obniżenie samooceny i poczucia skuteczności. Nie zapominajmy też, że często nasze reakcje i zachowania z perspektywy dorosłego nie będą w pełni zrozumiane przez dziecko. Dla nich ich trudności i ich problemy są ważne, choć z naszej perspektywy mogą wydawać się błahe.
 

Dajmy dzieciom czas na bycie dziećmi. Wspierajmy zdrową rywalizację i zachęcajmy do ambitnej postawy – towarzysząc w wyzwaniach, które podejmują. Motywujmy, tak by były wstanie zrealizować postawione sobie cele. Okazujmy wsparcie w sytuacjach porażek. Bądźmy wyrozumiali na popełniane przez nich błędów i świadomi, że są one nieodłączną częścią nauki nowych rzeczy i umiejętności. Dajmy prawo do ustawiania sobie poprzeczki na poziomie, który są w stanie zrealizować. Nauczmy się cieszyć nawet z oceny dostatecznej. Pamiętajmy, że ważniejsze od średniej na koniec roku jest wiedza, którą zdobędą. Za wyrozumiałością, wsparciem i zachęcaniem do nauki będą szły osiągnięcia, z których wspólnie będziecie mogli się cieszyć.