Budowanie relacji po rozwodzie

Rozwód jest trudnym wydarzeniem. Bez względu na okoliczności i jego przebieg. Tracimy bliską osobę, zamykamy pewien rozdział w życiu. Nasze oczekiwania i dawne wybory nie sprawdziły się. Pojawia się poczucie winy, moralne wątpliwości, smutek, złość bywa, że również brak wiary w przyszłe szczęśliwe życie.

Obawy

Rozwód nie kończy jednak naszego życia i to od nas zależy, jak pokierujemy nim dalej. Czas, w którym dochodzimy do siebie jest indywidualny i zależny od wielu czynników. W większości przypadków następuje czas, w którym godzimy się z sytuacją, przychodzi pewien rodzaj spokoju i pojawia się pytanie co dalej i jak to „nowe” życie ma wyglądać. Zaczynamy zadawać sobie pytanie o nowe relacje. Czy chcę nowej relacji? Czy powinienem? Co ludzie powiedzą?

   Wszelkie takie pytania wynikają z obaw. Choć sytuacja rozwodu stała się bardziej powszechna niż kiedyś wciąż spotyka się z różnymi reakcjami otoczenia. Wiele lęków powstaje w nas samych, czujemy zawód i zwątpienie w relacje, nasze zaufanie jest nadszarpnięte. Otwieranie się na nowe relacje nie jest łatwe. Jednak nikt poza nami samymi nie powinien za nas podejmować decyzji o tym czy mamy ochotę i prawo wejść w nową relację. Pewne lęki powtarzają się:

 - lęk przed reakcją dzieci – jeśli w związku były dzieci, to normalne, że sam rozwód jest dla nich obciążającą sytuacją, w której warto poświęcić im wyjątkową uwagę. Z czasem, gdy sytuacja się stabilizuje pojawia się obawa przed kolejną destabilizacją i ich reakcją w przypadku próby wprowadzenia nowej osoby. To o czym warto pamiętać, by przedstawiana dzieciom osoba nie była przypadkowa, poznawanie kolejnego, „wujka” czy „cioci” może w różny sposób wpływać na dzieci. Jednak obawa przed ich reakcją nie powinna zamykać nam drogi do nowej relacji. Mamy prawo do szczęścia i tylko szczęśliwy rodzic, to dobry rodzic.

 - lęk przed powtórzeniem schematu – rozwód to rozpad ważnego związku, w którym pokładało się nadzieje, to co doprowadziło do rozwodu powoduje, że nie zaczynamy z czystą kartą. Może to powodować zwątpienie - czy w nowym związku będzie inaczej? obawę czy warto się angażować. Faktycznie nasze życie opiera się na funkcjonowaniu według nabytych schematów, nic więc dziwnego, że pojawia się lęk przed powtórzeniem błędów. Nie ma innej możliwości jak sprawdzenie – doświadczenie na nowo relacji. Nasze schematy pozostały te same, ale jeśli mamy gotowość do zmiany i otwartość, to nie musi się powtórzyć. Przyglądanie się sobie, analizowanie zachowań, szczera rozmowa z nowym partnerem mają szansę przerwać schemat i zbudować nowe sposoby postepowania. Jednocześnie tylko spróbowanie może nam dać szansę na rozpoczęcie czegoś nowego, dobrego.

lęk przed fizyczną bliskością – w wielu przypadkach przez określony czas to mąż/ żona byli jedynymi partnerami seksualnymi. Przy budowaniu nowej relacji może pojawiać się obawa przed sprawdzeniem się z nową partnerką/ partnerem. Lęk przed wyjawianiem swoich upodobań, niespełnieniem oczekiwań, oceną naszego ciała. Każdy z nas ma własne tempo „oswajania” i na nim warto polegać. Nie ma nic złego w poznawaniu siebie nawzajem powoli, nabierania stopniowego zaufania, tak by móc dzielić się sobą, swoimi potrzebami, ale i być gotowym na odpowiadanie na potrzeby drugiej strony.

 - lęk przed łączeniem rodzin, poznawanie się dzieci partnerów – coraz więcej mówi się o rodzinach zrekonstruowanych czy patchworkowych; rodziny, w których dołącza nowy opiekun lub nowy opiekun wraz ze swoimi dziećmi, pojawia się przyrodnie rodzeństwo. Dzięki większej świadomości i odwadze temat przestaje być tabu. Coraz więcej pojawia się również tekstów dotyczących łączenia rodzin, przygotowania dzieci. Zrozumiałe jest, że dzieci mają prawo do niezadowolenia, zdziwienia czy wszelkich innych emocji. Nie oznacza to jednak, że tworzenie nowej rodziny jest dla nich krzywdzące. Warto rozeznać się jak zadbać o proces wprowadzania nowego członka (czy członków) rodziny, obserwować i rozmawiać.  Nie zapominajmy o tym, że dzieci nie powinny decydować o życiu dorosłego co za tym idzie, podejmować decyzji czy wolno nam czy nie, się z kimś związać. Jednocześnie pamiętajmy, że taka sytuacja może wymagać czasu i warto pamiętać by podchodzić do niej z cierpliwością.

Dlaczego warto szukać relacji?

Naszymi naturalnymi potrzebami są: posiadanie bliskiej osoby, przynależności, potrzeba więzi, miłości czy bliskości fizycznej. Trudniej jest realizować siebie czuć wewnętrzny spokój, gdy część naszych potrzeb jest nie zaspokojona. W codziennym życiu niezależnie czy są w nim dzieci czy nie, potrzebujemy wsparcia, bliskiej osoby, dzięki której będzie nam łatwiej realizować różne plany i zmagać się z codziennością. W relacji z drugą osobą czujemy więcej emocji, miłość, tęsknotę, zazdrość, spełnienie, satysfakcję. To obszar życia, w którym mamy możliwość budowania dobrych doświadczeń, dzięki czemu nasze życie może nabrać nowego znaczenia, innego wymiaru.  Po rozwodzie samoocena wynikająca z poczucia porażki, może być znacznie obniżona, nawiązanie zdrowej relacji może działać odbudowująco dając nowe pozytywne doświadczenie. Wpuszczenie drugiej osoby do swojego świata nie może obejść się bez wywołania pewnych zmian, które mogą przynieść nam korzyść. Najważniejsze jednak jest to, że dając sobie szansę na relacje po rozwodzie mamy wciąż szansę na „szczęśliwe zakończenie”. Rozwód nie musi przekreślać szansy na szczęście, miłość i związek.