Dlaczego kwiaty pachną?

Kiedy myślimy o kwiatach przychodzą na myśl zapachy i kolory. Róża wydziela delikatny, nie do pomylenia z żadnym innym zapach, jaśmin pachnie pięknie, ale i intensywnie, podobnie, jak bez. Nie bez powodu aromaty kwiatów wykorzystywane są w kosmetyce. Pod ich wpływem stajemy się radośni, czujemy wiosnę i przypływ energii, albo odwrotnie wyciszają nas. Wszystko zależy od odpowiedniego zestawienia nut zapachowych. Czy natura stworzyła te wspaniałe doznania zmysłowe dla nas – ludzi?

Okazuje się, że odbiorcami tych cudowności mają być owady. Wiadomo, że aby powstały nasiona, kwiat musi zostać zapylony. W wielu przypadkach zapylenie musi nastąpić pyłkiem pochodzącym od innego osobnika tego samego gatunku. Ktoś więc musi przenieść ten pyłek. I tutaj dużą rolę odgrywają owady. Roślina wytwarzając zapach zwabia je. Dodatkowo pyłek takich roślin jest ciężki, lepki i w małych ilościach.

Zapach kwiatów pochodzi od wytwarzanych przez roślinę olejków eterycznych. Utwory wydzielnicze je produkujące zlokalizowane są głównie w płatkach korony. Oczywiście ich kolor ma równie ważne znaczenie podczas wabienia.

Prawdą jest, że nie wszystkie kwiaty pachną dla nas – ludzi atrakcyjnie. Na przykład niektóre kwiaty, zapylane przez muchówki wydzielają intensywny zapach zepsutego mięsa. Jak jednak stwierdziłam na początku, nie my jesteśmy odbiorcą tych zapachów, a owady. Odbierają one jednak zupełnie inaczej niektóre bodźce niż my.

Receptory odbierające wrażenia zapachowe u owadów umieszczone są wraz z receptorami dotyku na czułkach i oba te wrażenia odbierane są jednocześnie. Dlatego owady czują zapach np. różano – gładki lub zielono – chropowaty. Jest to dla nas dość trudne do wyobrażenia.

Kwiaty na drodze swojej ewolucji wytworzyły cechy zapewniające im jak najkorzystniejsze warunki do rozwoju, a więc również mechanizmy, w tym zapach, które przywabiają  zwierzęta, które mogą je zapylić i w ten sposób zostaje zachowana ciągłość gatunkowa.