Czy jest tu ktoś kogo pandemia nie zaskoczyła?

Do dnia 13 marca wszystko toczyło się swoim rytmem. Każdy biegał, załatwiał, nie miał na nic czasu. I nie spodziewał się, że za chwilę życie zmieni się w drastyczny i nieodwracalny sposób.

Pierwszą reakcją ludzi było zaskoczenie.  Nikt nie wiedział, jak się zachować, co myśleć. Ktoś gdzieś usłyszał, że zostaną zamknięte sklepy, nie będzie można się ruszyć z domu i w tej panice każdy ruszył na zakupy. Aby zminimalizować swój niepokój, wykupione zostało właściwie wszystko, co było na sklepowych półkach. W mgnieniu oka brakowało nawet papieru toaletowego, mydła, ryżu, makaronu…

Następnie pojawiła się tęsknota. Ludzie byli zamyśleni, niechętni do wychodzenia z domu,  na ulicach dało się zauważyć niespotykane jak dotąd pustki. Małe firmy zamykały swoją działalność, inni pracowali z domu. Wszystko po prostu stanęło w miejscu. Codzienne życie trzeba było przeformułować, nawet przewartościować. Relacje wśród najbliższych miały przejść sprawdzian, osoby, które uważały, że nie mogą żyć bez pracy, musiały znaleźć sobie coś zastępczego, a wykupione wycieczki i nierzadko idąca za tym potrzeba pochwalenia się nimi z ludźmi, musiały zaczekać. W ogóle działania influencerskie w Internecie przestawały kogokolwiek interesować.

Dzięki mniejszej liczby ludzi na ulicach, zwierzęta zaczęły wychodzić z lasów, natura zaczęła się rozwijać, odradzać, bo wreszcie brak było w niej ingerencji człowieka…

Kolejną emocją, jaką można było zauważyć, był poczucie, że świat jest zdezorganizowany, jakby chaotyczny. Był nieznany. Ludzie poczuli złość na to, że wszystko tak długo trwa, że nie mają pracy, ale też dlatego że są bezradni na to co się dzieje. Nierzadko po raz pierwszy w ich życiu. Wiele osób nie potrafiło odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Każdy chciał już wrócić do swoich codziennych rytuałów. 

To brzmi jak etapy radzenia sobie, żałoba po jakiejś stracie… A może ten czas to była swojego rodzaju żałobą? Po starym świecie, po starych przyzwyczajenia, które trzeba było pożegnać? I może dzięki niej nadszedł czas na coś innego, bardziej przyjaznego dla ludzi i Ziemi? Może świat musiał się na chwilę zatrzymać, aby ludzie mogli zastanowić się nad tym, co dla nich ważne? Przeżywanie złości na otaczającą nas rzeczywistość powodowało, że ludzie po prostu zaczęli poszukiwać wsparcia wśród bliskich i nawiązywali z nimi na nowo relacje, że ludzie skupili się na czymś, na co dotychczas nie mieli czasu a o czym zawsze marzyli, poznali też często lepiej swoich partnerów. Czy można powiedzieć, że im to posłużyło?

Kiedy ludzie zaczęli się godzić z otaczającą ich rzeczywistością, zauważyli, że jednak można więcej ze sobą rozmawiać, a nie tylko wysyłać krótkie wiadomości tekstowe. Niektórzy porozumiewali się przez aplikacje z telefonu, ale takie, dzięki którym można było zobaczyć drugiego człowieka. Ludzie mogli więcej rzeczy robić razem, po prostu cieszyć się swoją obecnością. Jedni mogli wspólnie oglądać filmy, inni pobiegać, jeszcze inni zacząć remont mieszkania, który  tak dawno planowali. Niektórzy mogli rozwijać swoje pasje, na które nie mieli zbyt wiele czasu. Inni po prostu mogli zjeść wspólnie posiłek. Był w końcu czas na generalne porządki i wykorzystanie w nowy sposób niepotrzebnych rzeczy. Można było wspólnie z dziećmi odrobić lekcje i spojrzeć na nie bardziej zaangażowanym i wspierającym okiem. W wielu domach było to potrzebne, aby móc zbliżyć się do dziecka i dostrzec, jakie ono jest.

W niektórych domach ludzie przeżywali ogromny strach i lęk, bowiem wspólne przebywanie w nim wiązało się z powracaniem trudnych emocji czy doświadczaniem przemocy ze strony drugiej osoby. Powstały nawet pomysły radzenia sobie w takich trudnościach. Pewna dziewczyna założyła fikcyjne konto na portalu społecznościowym Facebook, aby osoby będące w trudnej sytuacji mogły ją o tym informować. Wszystko miało odbyć się w taki sposób, aby oprawcy się nie zorientowali. Zapewne pomogła tym niejednej osobie.

Dzięki tak dużej ilości czasu wolnego, każdy miał możliwość zastanowienia się nad  tym, co dalej. Jedni nad tym, czego tak naprawdę chcą od życia, inni nad tym, jak je zmienić, jeszcze inni utwierdzili się w przekonaniu, że praca to nie wszystko, że ważni są też ludzie i dbałość o relacje. Okaże się z biegiem czasu jak zmienił się cały świat.