Domowa profilaktyka zaburzeń odżywiania


Czy to naprawdę ważne?
Tak i choć powodów jest wiele ten wydaje mi się wybrzmiewać najdosadniej, wielu z nas specjalistów, pedagogów czy rodziców nie zdaje sobie sprawy, że jadłowstręt psychiczny (anoreksja) posiada największy wskaźnik umieralności wśród wszystkich zaburzeń psychicznych. Nie depresja, nie schizofrenia czy inne choroby, a właśnie anoreksja. Choć zaburzenia odżywiania mogą dotyczyć osób w każdym wieku i płci najczęściej pojawiają się w okresie adolescencji. Aktualnie coraz częściej pierwsze symptomy można zaobserwować u coraz młodszych dzieci. Zaburzenia odżywiania to nie tylko najbardziej znana bulimia i anoreksja. W ich obszarze mieszczą się również nadmierne objadanie się, inne specyficzne i niespecyficzne zaburzenia żywienia i odżywiania. Choć może brzmieć to dość enigmatycznie pokazuje jak wiele mieści się w tej nazwie. W przypadku każdego zaburzenia czy choroby lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Stąd zachęcam do przyjrzenia się tematowi od strony zapobiegania, a nie poszukiwania objawów, analizy przebiegu, czy leczenia.
 

Skąd się biorą?
Sama etiologia zaburzeń odżywiania jest bardzo szeroka. Zawiera szereg czynników zaczynając od biologicznych, kończąc na społecznych:
• Szlaki neuroprzekaźników,
• Neurorozwój,
• Deficyty społecznego poznania,
• Trauma,
• Profil osobowości,
• Uwarunkowania rodzinne,
• Czynniki społeczno -kulturowe,
• Skrypt jedzenia w rodzinie.
Mnogość tych czynników nie oznacza, że muszą wystąpić wszystkie by pojawiła się choroba. To szereg kombinacji, w jakie łączą się czynniki biologiczne i nie biologiczne. Dlatego zaburzenia odżywiania są tak trudne do diagnozowania czy leczenia. Nie na wszystkie czynniki mamy wpływ, natomiast na część z nich owszem, między innymi na uwarunkowania rodzinne, czynniki społeczno- kulturowe, czy skrypt jedzenia w rodzinie.
 

Profilaktyka, czyli co?
Wielu z nas słusznie kojarzyć ją może z zajęciami w szkole, które najczęściej dotyczyły palenia papierosów czy używania innych substancji psychoaktywnych. Profilaktyka to nie tylko te szkolne czy poza szkolne zajęcia. To wszelkie działania mające na celu zapobieganie chorobom, a co za tym idzie również utrwalanie prawidłowych wzorców zdrowego stylu życia. Do tego właśnie rodzaju profilaktyki chciałabym zachęcić.

Co warto, a czego nie warto robić?

1. Komunikacja – Zapominamy o tym, jak duże znaczenie ma nasze zachowanie i słowa, nawet te, których nie kierujemy do dziecka. To, w jaki sposób mówimy o sobie, postrzegamy siebie – ma często większe znaczenie. Dotyczy to znanych szczególnie, choć nie tylko Paniom zwrotów: „znowu przytyłam”, „muszę iść na dietę”, „żadnych więcej słodyczy”, „poćwiczyłbyś trochę, sadło Ci rośnie”, „Jak Ty wyglądasz? Widziałaś swoje uda ”, „Jak ja się w stroju pokaże” i można by mnożyć, bo znamy ich bardzo wiele. Nikogo z nas nie dziwi pytanie, koleżanki czy mamy – Schudłaś? Albo komentarz – oj chyba się poprawiłaś lub no teraz zdrowo wyglądasz! Nie zdajemy sobie często sprawy, że komunikaty tego typu natrafiając na podatny grunt, trudny okres, predyspozycje biologiczne mogą stać się początkiem niewłaściwego kierunku rozwoju. Unikajmy odnoszenia się do wyglądu swojego czy innych. Pokazujmy szacunek do swojego ciała.

2. Rywalizacja – Najczęściej zaczyna się właśnie w okresie szkolnym. Wyniki w nauce, osiągnięcia sportowe, akceptacja rówieśników. Pozostawiona bez uwagi rodziców i pedagogów może powodować problemy. Warto uczyć konsekwencji i realizacji zamierzonych celów, bez presji na wynik – powodujący poczucie zawodu najbliższych, porażki, czy braku skuteczności. Warto wspierać i uczuć akceptacji siebie, takim, jakim się jest. Warto uczyć dostrzegania swoich zalet i rozwijania ich, aniżeli skupianiu się na ewentualnych brakach i ślepemu ich zapełnianiu – biegiem do doskonałości czy chęcią zaspokojenia wszystkich.

3. Wzorce – Kanon piękna się zmienia. Rubensa zachwycały kobiece krągłości, dziś modelki mają rozmiar bardzo „s” lub „plus size”, niestety brakuje środka. W jednej i tej samej gazecie mamy tytuł numeru dotyczący akceptacji siebie, dwie strony dalej najlepsze diety-z nimi schudniesz 10 kg, zaraz za nimi pakiet ćwiczeń na boskie ciało, by na końcu pojawiły się reklamy jedzenia, a nawet zniżka do fast food. Warto zwracać uwagę, rozmawiać i obalać mity funkcjonujące w mediach. Wspierać właściwe zachowania – sport, udział w lekcji wychowania fizycznego, wspólne aktywne spędzanie czasu nastawione na zabawę i bycie razem nie koniecznie budujące skojarzenie z obowiązkowym treningiem. Doceniać piękno, które każdy z nas ma. Podkreślać atuty w odpowiedni sposób nieodnoszący się do porównań z innymi.

4. Jedzenie – Kultura jedzenia i sposób, w jaki spożywamy posiłki i odnosimy się do jedzenia również nie jest bez znaczenia. To jak w domu jemy może budować zarówno pozytywne jak i negatywne nastawienie. Nie chodzi tu tylko o dbanie o zdrowe zbilansowane jedzenie. Warto zadbać by posiłki były kojarzone z przyjemnym czasem, w miłej atmosferze. Unikać zmuszania do jedzenia nielubianych rzeczy, kłótni oraz jedzenia przy telewizji, które powoduje, że nie zwracamy uwagi na ilości i jakość posiłku.

5. Modelowanie – Małe dzieci często naśladują dorosłych, powtarzają ich dialogi. Bywa to czasami komiczne, ale jest najlepszym przykładem na siłę, jaką ma modelowanie. Obserwacja dorosłych z wiekiem nie maleje, choć uwaga w pewnym momencie przekierowuje się na grupę rówieśniczą. Schematy postępowania, przekonania, komunikaty – funkcjonujące w domu są już utrwalone i nadal się utrwalają. Dlatego tak ważne jest by pokazywać swoją postawą i zachowaniem co warto, a czego nie. Komunikat: „Nie gap się w telewizor przy jedzeniu” nie będzie skuteczny, jeśli przy następnym wspólnym posiłku włączymy wieczorny serwis informacyjny. Warto by opisane powyżej punkty przekazywać dzieciom właśnie poprzez modelowanie, dzięki czemu sami mamy szansę popracować nad sobą i przyjrzeć się naszym zwyczajom dla dobra siebie i swoich bliskich.