Każdy wie, że sport to zdrowie. A przynajmniej każdy kiedyś takie stwierdzenie słyszał. Czy jest ono słuszne?

Wystarczy poobserwować dzieci. Ich naturalną i spontaniczną aktywnością jest ruch- skakanie, bieganie, bujanie, turlanie, a to wszystko w pionie i w poziomie, i do góry nogami też, w otoczce radosnego śmiechu. Prawa fizyki nie stanowią przeszkody, gdy w zdrowym ciele, zdrowy duch! Tylko katar i gorączka są w stanie zatrzymać w łóżku- zatrzymać naturalną potrzebę ruchu młodego czlowieka. A ruch to inaczej sport! I wcale nie muszą to być zorganizowane treningi piłki nożnej, taekwondo czy pływania. Bo sport to codzienna aktywność dziecka- bieganie za piłką z kolegami, babington z tatą, rodzinna wycieczka rowerowa czy rolki. Nawet wspinanie się na drzewo podczas speceru w parku i zabawy z psem na świeżym powietrzu, to też samo zdrowie! Dlaczego tak istotne jest, aby zapewnić dziecku możliwość rezalizowania i rozwijania jego naturalnej potrzeby ruchu?

Wiadomo, że rodzice zawsze kierują się troską i dobrem dziecka. W związku z tym robią wszystko, żeby ich pociecha polubiła znienawidzony szpinak i inne, czasem bardziej lub mniej smaczne, warzywa i owoce, które można z pewnością nazwać "witaminową bombą", jakże ważną i wskazaną w rozwoju dziecka. Trochę podobnie jak z tym nieszczęsnym szpinakiem, jest ze sportem. Choć często sport smakuje dzieciom zdecydowanie lepiej niż szpinak i nie trzeba do niego wcale namawiać. Ta ruchowa "witaminowa bomba" jest bardzo ważna, ponieważ odżywia sferę fizyczną młodego czlowieka, jak również emocjonalną. Okazuje się, że wdrapując się na drzewa, biegając po podwórku w roli berka czy ganiając po boisku podczas gry w "Zbijaka", kształtuje się koordynacja ruchowa, wzmacnia odporność, rozbudowują się mięśnie, usprawnia się praca układu oddechowego, a także wzmacnia kręgosłup. Same zalety! A przede wszystkim to po prostu świetna zabawa. Radość ruchu oraz stysfakcja, gdy strzeli sie gola lub uberkuje osobę, która biega najszybciej- bezcenne. Dodatkowo sport to niesłychanie odżywczy koktajl dla sfery emocjonalnej dziecka. Buduje poczucie własnej wartości oraz jest doskonałym treningiem wyrażania własnych potrzeb oraz budowania granic, tak istotnych w procesie kształtowania tożsamości.  Gdzie lepiej, jak nie na murawie szkolnego boiska, można doświadczać i mierzyć się z sukcesami i porażkami, a dodatkowo poznać smak zdrowej rywalizacji? Sport to najlepszy trening umiejętności interpersonalnych- uczy zasad współpracy w grupie, koleżeństwa oraz empatii. To właśnie ruch pozwala dziecku na poznawanie siebie, a co za tym idzie swoich słabych i mocnych stron. Pozwala na konfrotntowanie się z emocjami, zarówno tymi pozytywnymi, jak i negatywnymi. A przy tym wszystkim jest niesłychanie ważnym katalizatorem w ich przeżywaniu oraz uczy wyrażania uczuć w sposob akceptowalny społecznie. Tak więc, skoro na obiad szpinak, to może na deser przejażdżka hulajnogą lub wycieczka rowerowa?