Gimnastyka dla języka (i nie tylko...)

Banałem jest stwierdzenie, że znajomość języków obcych ułatwia nam nawiązywanie kontaktów zagranicznych. Umiejętność ta wydaje się wręcz niezbędna osobom podróżującym poza granicami kraju. Sprzyja poszerzaniu horyzontów, między innymi poprzez poznawanie innych kultur. Bywa również bardzo przydatna w pracy zawodowej, a w niektórych profesjach jest wręcz wymagana. Warto jednak mieć świadomość, że umiejętność posługiwania się  językiem obcym niesie za sobą wiele innych korzyści. Szczególnie, gdy rozpoczynamy swoją przygodę z  nieznanym językiem na wczesnym etapie naszego życia .

Liczne badania i obserwacje wskazują , że tego typu stymulacja poprawia funkcjonowanie naszego mózgu i pozwala mu się prawidłowo rozwijać.  Znajomość co najmniej jednego języka obcego pozytywnie wpływa również na naszą pamięć, zarówno krótko jak i długotrwałą oraz redukuje prawdopodobieństwo choroby Alzheimer’a czy demencji.  Ponadto,  ludzie posługujący się sprawnie innym językiem poza ojczystym, cechują się zazwyczaj poziomem intelektualnym wyższym niż przeciętny. Osoby dwujęzyczne mają również lepiej rozwinięte tzw. „funkcje wykonawcze”. Będą zatem lepiej wykonywać kilka zadań jednocześnie czy filtrować cenne informacje.  Zaobserwowano również, że nauka języka obcego rozwija obszar mózgu odpowiedzialny za podejmowanie decyzji oraz rozwój emocjonalny.  

Kształcenie się w językach zagranicznych szczególnie korzystnie wpływa na rozwój intelektualny dziecka. Organy mowy są jeszcze niewykształcone, mózg jest bardzo „plastyczny”. Szacuje się, że największą zdolność do nauki języków mamy w pierwszych 7 latach naszego życia. Warto zatem wykorzystać ten czas i zainwestować w naukę swoich pociech, gdyż z biegiem czasu staje się ona coraz trudniejsza, co nie znaczy oczywiście, że nie może być efektywna. Problematyczne może być jednak nakłonienie dzieci do nauki, gdyż często kojarzy im się ona z czymś trudnym, bez czego można się obejść. Zadaniem rodziców czy nauczycieli powinno być zatem zorganizowanie nauki w sytuacji jak najbardziej ‘naturalnej” dla dziecka, czyli poprzez gry i zabawy.

Dobrze, skoro znamy już korzyści płynące z nauki języków, zastanówmy się jak efektywnie je przyswajać. Istnieje bowiem kilka wskazówek, które ułatwią nam naukę.  Nie oszukujmy się, mało kto lubi siedzieć nad książkami i wkuwać  słownictwo czy regułki gramatyczne.  Najlepiej oczywiście uczyć się języka w kraju jego pochodzenia. Jednak nie każdy ma taką możliwość.  Co zatem możemy zrobić, gdy nie dane jest nam wyjechać?

Przede wszystkim nauka języka powinna być dla nas zabawą i przyjemnością. W innym wypadku, jeśli nie mamy bardzo silnej wewnętrznej motywacji, możemy szybko się zniechęcić. Oglądajmy zatem ulubione filmy anglojęzyczne bez lektora, czytajmy artykuł poruszający interesującą nas tematykę, a przede wszystkim porozmawiajmy z nowo poznaną osobą spotkaną na urlopie zagranicznym. Dzięki tym czynnościom będziemy uczuć się języka niejako „mimochodem”.

Kluczem do efektywnej nauki języka jest systematyczność i stały kontakt z nim. Nie oznacza to, że musimy poświęcać godziny na naukę . Jednak warto poświęć na to chociaż 15-20 minut każdego dnia. Nasz mózg lubi powtarzalność. Takie podejście może okazać się więc korzystniejsze, niż rzadka nauka przez parę godzin.

Popełniajmy błędy! I nie wstydźmy się mówić w obcym języku. W innym wypadku trudno nam będzie robić postępy. Człowiek uczy się najlepiej na własnych błędach i ich korygowaniu, a nie wkuwaniu słówek czy reguł gramatycznych z książek.

Dbajmy o swój stan psychiczny! Smutek i przygnębienie nie będą raczej sprzyjały efektywnej nauce, gdyż wtedy nasza głowa zajęta jest czym innym i trudno nam się skoncentrować. Pozytywne nastawienie i wiara w siebie to połowa sukcesu!  

Na koniec dobra informacja. Udowodniono,  że każdy zdrowy człowiek posiada umiejętność nauczenia się każdego języka świata, w stopniu wystarczającym do komunikacji. Zatem do dzieła!