Histeria i agresja u dzieci. Etap rozwoju czy problem?

Trudne zachowania takie jak histeria czy agresja zdarzają się dzieciom w różnym wieku, zarówno maluchom jak i nastolatkom, choć czasem różnią się formą. Płacz, łzy i krzyk w sklepie, podczas posiłku czy w trakcie porannego ubierania, jest znany wielu rodzicom. Dzieci nie reagują mimo próśb czy gróźb, potęgując tym zniecierpliwienie rodziców. Dla opiekunów bywa to męczące, frustrujące, a czasem niezrozumiałe. U starszych dzieci, kłótnie, krzyki ostre słowa, trzaskanie drzwiami, zamykanie się na dialog. Co jest powodem? Dlaczego dzieci tak reagują? Co chcą w ten sposób powiedzieć? Czy robię coś źle? To pytania jakie zadaje sobie wielu rodziców w takich trudnych sytuacjach.

Skąd się bierze ta histeria?

Dla małych dzieci zanim jeszcze nauczą się mówić płacz jest komunikatem, że coś się dzieję, czegoś potrzebują. Są głodne, coś je boli, przestraszyły się. Rodzice uczą się rozpoznawać jego rodzaje i reagować na płacz dziecka. To jedna z pierwszych umiejętności komunikacji jaką nabywamy. Jest niezbędna do porozumiewania się z opiekunami. Z czasem nabywania nowych umiejętności, poznawania słów i mówienia uczymy się jak w inny sposób uzyskać to czego potrzebujemy. Jednak ta pierwsza umiejętność nie zanika. Od około 2 roku życia pojawia się u dzieci pierwsza świadomość tego co chcą, a czego nie. Łączy się ona ściśle z rozwojem dziecka, jest ono znacznie bardziej ruchliwe dzięki czemu ma dostęp do większych możliwości poznawania nowych rzeczy. Te zakazane jak gniazdka elektryczne, komputer, telefon, to co widzą u dorosłych, a czego im nie wolno jest dla nich ogromnie ciekawe. Często właśnie wtedy po raz pierwszy pojawiają się histerie. Dziecko chce czegoś, choć dla jego dobra nie wolno mu tego dotykać. Nie potrafi jeszcze zrozumieć zależności przyczynowo – skutkowej, tym samym powodów zakazu. Chce bardzo, więc używa posiadanych umiejętności – płaczu, łez, krzyku. Jeśli zdamy sobie sprawę z braku innych umiejętności komunikowania potrzeb oraz małych możliwości rozumienia będzie to dla nas dorosłych łatwiejsze. Maluch używa tego co na ten moment jest mu znane. Rozwijając się uczy się mówić, rozumieć, ma coraz większe poczucie odrębności jako samodzielna jednostka. Sprawdza granice. Często dziecko wiedząc, że nie może czegoś dotykać, próbuje tego dokonać oglądając się na dorosłego. Pomimo zakazów próbując uporczywie, kiedy jest stanowczo odsunięte, zabrane, reaguje płaczem, który komunikuje jednocześnie: złość (naturalną kiedy nie dostanie się tego czego się chce), niezrealizowaną potrzebę, smutek (wynikający z braku zadowalającego efektu), jednocześnie sprawdzając czy takie zachowanie może zmienić reakcje dorosłego. To sprawdzanie granic pojawia się w znacznym natężeniu w wieku przedszkolnym. Bywa, że nie świadomie wzmacniamy u dzieci tego typu reakcje. Wróćmy do przykładu ze sklepem. Dziecko awanturuje się w sklepie chcąc zabawkę. Nie wnikając w powód dla którego zabawki nie dostanie, poza zwracaniem na siebie znacznej uwagi – co dla rodziców bywa krępujące, uniemożliwia kontynuowanie zakupów i często po prostu denerwuje. W ferworze walki, po prośbach i groźbach często kończy się małym przekupstwem – „Jak się uspokoisz to dostaniesz lizaka”. I tak chcąc nie chcąc mechanizm zostaje utrwalony. W tym czasie bardzo istotna jest konsekwencja dorosłych. Jeśli się na coś nie zgadzamy – faktycznie taki powinien być efekt. Histeria nie oznacza w tym przypadku, że dzieje się dziecku krzywda. Warto dać dziecku czas na poradzenie sobie z nieprzyjemnymi emocjami wynikającymi z odmowy. Nikt z nas nie lubi, gdy nie udaje mu się osiągnąć czy dostać tego czego chce. Pomocny będzie spokój dorosłego, rozmowa, nazwanie emocji dziecka – rozumiem, że jesteś zły, masz prawo być niezadowolony, kiedy się uspokoisz porozmawiamy i wytłumaczę Ci dlaczego … .

Starsze dzieci, reagują w podobny sposób choć nie tak ekspresyjny na brak autonomii, przestrzeni, bark poczucia bezpieczeństwa czy zakazy. Z wiekiem dzieci potrzebują czasu i przestrzeni dla siebie. Mają prawo do swoich tajemnic. Jeśli czują, że ich potrzeby nie są respektowane reagują złością, która może przybierać postać kłótni, krzyków, awantur czy łez. Jak w każdej trudnej sytuacji warto dać czas na wyciszenie emocji i wrócić do tematu rozmowy na spokojnie. W ten sposób łatwiej nam będzie dowiedzieć się co jest powodem takiej reakcji dziecka i czego od nas potrzebuje. Warto mieć na uwadze, że nadmierne rozdrażnienie u nastolatków, utrzymujące się w dłuższym czasie może być jednym z objawów depresji młodzieńczej.

Kiedy histeria jest problemem?

W znacznej większości przypadków rodzice intuicyjnie zdają sobie sprawę z faktu, że zachowania tego typu są przejściowe i naturalnie uczą się reagować na takie sytuacje. Znają swoje dzieci lepiej niż kto inny i potrafią określić czy jest to próba wymuszenia, sprawdzania granic, szukania autonomii, reakcja na zakazy, czy zachowanie nie adekwatne do sytuacji. Nie mniej jednak warto być czujnym. Dzieci jak i my są różne i niektóre potrzebują więcej uwagi i wsparcia w nauce regulacji emocji, czy przestrzeganiu zasad. Nauka uczenia dzieci regulacji emocji może być dla rodziców nie jasna. Warto wtedy pamiętać o możliwości skorzystania z konsultacji z psychologiem. Nie musi oznaczać to poważnych trudności czy zaburzeń. Taka konsultacja może nadać kierunek w jakim warto wspierać dziecko. Dać narzędzia do wspólnej pracy. Często pomocny w takich sytuacjach bywa Trening Umiejętności Społecznych w trakcie którego, dzieci w grupie uczą się przestrzegania norm i zasad, jednocześnie ucząc się emocji i kontaktu z nimi oraz co istotne komunikacji.

WAŻNE:

- Zwracajmy uwagę na komunikaty jakie kierujemy w takich sytuacjach do dzieci. To nie dzieci są złe, czy trudne, a ZACHOWANIA.

- Pamiętajmy, że nam dorosłym również zdarza się reagować krzykiem i płaczem w sytuacjach dla nas trudnych, czy w poczuciu bezsilności. Poczucie trudu, jego natężenia jest dla nas wszystkich subiektywne. Emocje pojawiające się w takich sytuacjach są prawdziwe. Niezależnie od oceny innych czy problem jest błahy czy nie.

- Dajmy prawo sobie oraz dzieciom do przeżywania emocji i kontaktu z nimi. Uczmy siebie i dzieci reagowania i regulowania ich w akceptowalny sposób.