Jak poradzić sobie z małym dekoratorem wnętrz?

Wyobraź sobie sytuację, w której po ciężkim dniu pracy wracasz do swojego domu – miejsca, które zostało urządzone i ozdobione przez ciebie w taki sposób, by umożliwiało ci wypoczynek i wyciszenie w przyjemnym dla oka otoczeniu. Odwieszasz płaszcz, siadasz w ulubionym fotelu i przymykasz oczy, by zebrać myśli, jednak coś nie pozwala ci się skoncentrować – w znajomym miejscu zaszła widoczna na pierwszy rzut oka zmiana w postaci nowego dzieła sztuki, które przybrało formę kolorowego konturu żyrafy lub wyścigowego samochodu. Pech chciał, że znalazło się ono na odsłoniętym fragmencie niedawno pomalowanej ściany, a jego autorem jest nie kto inny jak twoja dumna z siebie pociecha.

Reakcja na taką sytuację może być inna u każdego rodzica – od złości z powodu zaburzenia estetyki mieszkania aż po dumę z rozpierającej kilkulatka weny twórczej. Jakakolwiek by ona nie była, warto zastanowić się, jak nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości lub umożliwić jej powtarzalność na zasadach odpowiadających wszystkim domownikom.

Gdy dziecko zaczyna przejawiać pierwsze objawy budzącej się w nim aktywności twórczej zdecydowanie dobrym pomysłem jest wspieranie jej, nie tylko podczas zajęć w żłobku czy przedszkolu – dom jest idealnym środowiskiem do rozwoju kreatywności w kierunku wybranym przez dziecko, a nie narzuconym z zewnątrz. Poza tym wszelkie czynności związane z rysowaniem, malowaniem czy kolorowaniem bardzo pozytywnie wpływają na rozwój tak zwanej motoryki małej, czyli sprawności twojego dziecka w używaniu dłoni oraz palców do wykonywania różnych czynności, takich jak pisanie, posługiwanie się sztućcami czy innych, wymagających dobrej sprawności manualnej.

Jak w takim razie zadbać o rozwój swojego dziecka, jednocześnie nie wydając pieniędzy na częste przemalowywanie ścian lub żmudne czyszczenie mebli lub urządzeń domowych? Możliwości jest naprawdę wiele.

Gdy zauważasz, ze dziecko sporo czasu poświęca na aktywność twórczą, a jego dzieła zaczynają wychodzić poza papier i pojawiać się na ścianach, warto zainwestować w dostępne w wielu sklepach domowe tablice wolnostojące lub samoprzylepne. Te pierwsze nie różnią się niczym od tablic spotykanych w szkołach czy przedszkolach, poza rozmiarem i mobilnością – rozkładane niczym sztalugi można łatwo przenieść z miejsca na miejsce, a gdy na takiej tablicy pojawi się wyjątkowe dzieło, może ona na pewien czas stać się prawdziwą ozdobą mieszkania.

Jeśli twój mały artysta przejawia jednak wyjątkowe zamiłowanie do tworzenia swojej własnej wersji fresków naściennych, dobrym pomysłem jest zdecydowanie się na pokrycie części ściany tablicą w formie samoprzylepnej. Naklejki takie dostępne są w wielu różnych rozmiarach a dodatkową ich zaletą jest to, że w każdej chwili można je odkleić i przenieść w inne miejsce, a na ścianie nie pozostanie najmniejszy ślad.

Dla rodziców nie bojących się nietuzinkowych rozwiązań dostępne są również farby tablicowe, którymi można pomalować część lub całą powierzchnię ściany, tworząc dostępną dla wszystkich domowników przestrzeń, którą można wykorzystać między innymi na zapisywanie notatek, wiadomości dla  członków rodziny lub nawet listy zakupów, a dla dziecka będzie ona stanowiła nieograniczoną niczym powierzchnię do tworzenia małych arcydzieł.

Wszystkie wymienione powyżej rodzaje tablic domowych przystosowane są do pisania po nich kredą, co wiąże się z koniecznością wycierania ich przy pomocy gąbki lub szmatki, jednak czym jest spędzenie kilkunastu sekund na przetarciu tablicy w porównaniu z nierzadko kilkudniowym remontem?

Oczywiście nie są to jedyne dostępne możliwości poszerzania swojego arsenału w „walce” z twórczymi zapędami dziecka. Poza wyżej wymienionymi dostępne są między innymi tablice magnetyczne, wielkopowierzchniowe kolorowanki, czy nawet zmywalne flamastry do rysowania po ciele czy łazienkowych kaflach. Najważniejsze to jednak wiedzieć, jak tę „walkę” przemienić w długotrwały rozejm, w którym żadna ze stron nie będzie poszkodowana, a nawet na nim zyska, więc jeśli masz w domu małego twórcę, spróbuj znaleźć dla niego chwilę czasu, by razem stworzyć coś kreatywnego – rysunek zwierzęcia, mapę tajemniczego królestwa, a nawet kolorowe ciastka z wypieczonymi na nich odciskami małych dłoni. Pamiętaj też, że nie tylko efekt będzie dla was cenny, ale może przede wszystkim czas, który spędzicie razem.