Moje dziecko jest takie wrażliwe.

Alinka ma 3 latka i poszła do przedszkola. Kilka dni marudziła trochę, ale w końcu jej oczka były pełne iskierek, gdy mama zaprowadzała ją rano do grupy. Uwielbiała bawić się z dziećmi, dzieliła się zabawkami, ustępowała, gdy ktoś coś jej zabierał. Mama martwiła się trochę, że córeczka nie potrafi walczyć o swoje, że jest taka wrażliwa, ale jednocześnie jest lubiana przez dzieci, więc miała nadzieję, że jakoś to ułoży się.

Minął miesiąc, a Alinka miała coraz to smutniejszą minkę i przed przedszkolem i po przedszkolu. Wychowawczyni powiedziała, że dzieci lubią bawić się z nią, ale ona coraz bardziej stroni od grupy, wybiera zabawy bardziej z boku, najwyżej z jedną koleżanką. Podczas posiłku jest przewrażliwiona, gdy coś jej kapnie, zaraz musi myć rączki, jest płaczliwa i nie kończy jedzenia. Podczas zajęć muzycznych chętnie tańczy i śpiewa, ale wystarczy, że któreś z dzieci ją popchnie, czy ona pomyli się i znów ta sama historia – Alinka odchodzi na bok i nie chce dalej bawić się.

Dziewczynka jest przykładem dziecka o wysokiej wrażliwości na naruszenie przestrzeni osobistej. Często takie dzieci mają nadwrażliwość sensoryczną, ale nie zawsze. Przestrzeń osobista, to przestrzeń wokół naszej osoby, która daje poczucie bezpieczeństwa w kontaktach społecznych. Zwykle można ją określić wyciągnięciem ręki. Częste naruszanie tej przestrzeni w relacjach z obcymi osobami, szczególnie w nowych miejscach,  może powodować u dziecka niepokój, a w końcu lęk.

Warto więc pamiętać, by rozwijać u dzieci umiejętność gospodarowania  przestrzenią osobistą.