Jak poradzić sobie z dorastaniem i seksualnością ?

Irena ma 15 lat. Ma wiele koleżanek, kolegów, dobrze im się rozmawia i w szkole i na facebooku. Rodzice też są do zniesienia.

Mama często wyśmiewa tatę, że ofiara losu, bo za mało przynosi kasy. Może i tak, ale Irena głupio się wtedy czuje, nie wie jak się zachować, więc wychodzi do znajomych, albo idzie do komputera.

Współczuje mamie, a szkoda jej ojca. Ojciec też słabo sobie radzi, bo niewiele mówi.

Irena woli zajmować się swoimi sprawami. Bardzo podobała się jej jedna dziewczyna z klasy i czuła do niej mocne uczucie. Nie wiedziała jak to nazwać. Ta dziewczyna była dla niej bardzo miła, często pocieszała, głaskała po głowie, przytulała. Zaprzyjaźniły się, często chodziły do kina, na imprezy też. Tak trwało kilka miesięcy.

Pewnego dnia Irena dowiedziała się, że ona wyjeżdża z rodziną za granicę. Irenę ogarnęła rozpacz. Zaczęła źle sypiać, często płakać bez powodu, obniżyła się w nauce.

Mama była wściekła. Tylko ojciec właściwie był ludzki. Nawet zabrał ją na zakupy i kupił wymarzonego psiaka. Uszczęśliwiło ją to, ale na chwilę, bo rodzice zaczęli kłócić się o tego psa. Mama nie chciała, że bałagan, że trzeba wychodzić z nim i że w ogóle ma dosyć pracy w domu, a przecież to Irena wszystko robiła wokół psa.

Na facebooku poznała chłopaka. Był taki miły i wszystko rozumiał. Mieszkał tylko daleko. Opowiedziała mu wszystko i on wszystko rozumiał. Irena zapragnęła spotkać się z nim, ale nie wiedziała jak. Bała się powiedzieć rodzicom. Matka z pewnością znów zaczęłaby czepiać się stopni w szkole. Lepiej już nic nie mówić. Ojciec tylko czasami patrzył.

Irena tęskniła za utraconą dziewczyną, tęskniła do wirtualnego chłopaka, tęskniła za czułością, ciepłem, kimś bliskim, kto rozumie. Pewnego wieczoru, kiedy słyszała narzekającą mamę, że Irena znów nie posprzątała swojego pokoju i jak zwykle nie uczy się, że wszędzie totalny burdel i tylko matka ma wszystko na głowie, a do tego ojciec oferma, poczuła bardzo mocno, że nie chce tak żyć ani teraz, ani w przyszłości.