Nie płacz! Nie krzycz! Uśmiechnij się!

Jako osoby dorosłe mierzymy się z różnymi doświadczeniami. W związku z nimi przeżywamy różne emocje. Niektóre jest nam łatwiej przeżywać, inne trudniej. Wiele osób decyduje się na psychoterapię lub inną pomoc psychologiczną, ponieważ nie umieją radzić sobie z emocjami bądź mają „nieprzeżyte” doświadczenia z przeszłości.

W czasie, kiedy aktualni dorośli byli dziećmi, mniej uwagi przywiązywało się do nauki emocji, teraz znacznie więcej się o nich mówi. Czy uczysz swoje dziecko przeżywania emocji i konstruktywnych sposobów radzenia sobie z nimi?

Co słyszą dzieci?

Być może część z podanych poniżej przykładów może wydawać się stereotypowymi hasłami, ale wciąż są w użyciu:

  • “Zobacz jak brzydko wyglądasz z taką podkówką”, “Czego ryczysz”, “Taki duży/taka duża, a płacze”. Płacz może być reakcją na różne emocje i uczucia. Można płakać ze smutku, złości, z tęsknoty, z żalu przed utratą kogoś lub czegoś, z poczucia bezsilności. Choć może się wydawać, że świat dziecka jest prostszy niż świat dorosłych (nie pracują, nie mają zobowiązań, nie mają kredytów) one jednak też przeżywają różne emocje i choć ich powody są inne niż nasze wciąż są prawdziwe i wyzwalają prawdziwe emocje. Nie rozmawiając i nie wiedząc, co stoi za łzami, a negując je budujemy negatywne przekonania na temat płaczu. Takie komentowanie przeżywania emocji może powodować niepozostawianie na nie przestrzeni może spowodować, że płacz w późniejszym życiu będzie interpretowany, jako słabość. Może prowadzić to przekonań, że należy go ukrywać, chować. Wyśmiewanie go, jako sposobu przeżywania sprawi prawdopodobnie, że płacz stanie się czymś wstydliwym czy złym.
  •  „Po co te krzyki”, “I co się tak złościsz”, “złość piękności szkodzi”. To inne komunikaty, mówiące o złości. Zdarza się, że większe przyzwolenie na złość mają chłopcy niż dziewczynki. Cytowane zwroty są hamującymi ekspresje informacjami, co gorsza przekazujące nie, wprost, że przeżywanie złości jest czymś niewłaściwym, brzydkim.  Zachęca również do ukrywania emocji i zduszania jej w sobie.
  •   “No uśmiechnij się”, “Ludzie nie lubią takich smutasów“, “Nie ma się, czym przejmować”. Takie reakcje można usłyszeć od dorosłych na dziecięcy smutek. Takie zachowanie pokazuje, nie atrakcyjność smutku. Osoby smutne nie są mile widziane, nie są chciane. By być akceptowanym trzeba się uśmiechać - takie przekonanie może powstać, a co za tym idzie maskowanie smutku, ukrywanie go.

Skutki braku przestrzeni na emocje

To, co łączy te komunikaty niezależnie, do jakich emocji się odnosi (złości, smutku, żalu) to hamowanie reakcji na ich odczuwanie i pokazywanie ich światu. Jednocześnie są to komunikaty oceniające, wskazujące na to, że reakcje są niepożądane. Zawierają gdzieniegdzie zachęty do maskowania, czy pomijania własnych odczuć. Brakuje w nich miejsca na przeżywanie emocji - zachowania. Są komunikatami mającymi na celu skorygowanie zachowań jednak nie proponują żadnej innej formy. Powodują, że dziecko nie może wyrazić emocji w znany sobie sposób, a nie dostaje, żadnego wsparcia, informacji jak może sobie radzić. W efekcie dziecko zostaje z realną emocją, której nie ma jak wyrazić, a wciąż ją czuje.

Nauka emocji

Bez rozmowy o tym, co się z dzieckiem dzieje nie nauczy się ono emocji i ich przeżywania. Początkiem warto by było porozmawianie o tym, co czuje w tym momencie, co się z nim dzieje. Co to spowodowało? Pomaganie mu nazwać - Czy płaczesz, bo jesteś na mnie zła/zły, bo nie poszliśmy na plac zabaw, czy może smutny? Pamiętaj o tym, że można czuć różne emocje w tym samym czasie i nie wykluczają się one wzajemnie. Jeśli pojawia się zachowanie trudne - agresja czy autoagresja - zaproponuj coś innego, co będzie wyładowaniem tej emocji: potup, jeśli potrzebujesz, możesz uderzać w poduszkę, jeśli jesteś na mnie zły i smutny może potrzebujesz przytulić misia. Komunikatów może być wiele. Będą się różnić w zależności od wieku. Każdy, a w tym również dziecko powinno mieć przestrzeń na wyzłoszczenie się, łzy, na brak uśmiechu, na smutek, na żal. Skoro mamy świadomość jak ważne są emocje pamiętajmy by uczyć je dzieci. Dzięki temu ich świat będzie znacznie łatwiejszy i jasny w przeżywaniu.