Redakcja : Doktorze, coraz częściej pisze się i mówi o zespole przedmiesiączkowym - P.M.S. Jak to z nim jest? Czy to fakt czy tylko kobieca imaginacja?

- Pani Redaktor, on istniał tak długo jak istnieje ludzkość. W czasach nowoczesnych kobiety są bardziej otwarte, częściej szukają pomocy, dbają o komfort życia, o nowe metody badań, szczególnie hormonalnych. Nasza wiedza na ten temat ogromnie się zwiększyła. Środki masowego przekazu szczególnie prasa kobieca uświadomiła kobietom, że wiele ich dolegliwości jest właśnie objawami P.M.S, że nie trzeba niepotrzebnie cierpieć, można je zmniejszać lub nawet eliminować.  To ma dobre strony, bo oprócz pogłębionej wiedzy, pozwala też kobietom wiedzieć że nie są same, zaakceptować te objawy, a niektóre likwidować. Informuje też je gdzie mogą szukać pomocy, daje praktyczne rady itp.

R : Kto zajmuje się tym problemem?

- Głównie ginekolog endokrynolog, psycholog i psychoterapeuta, nawet psychiatra co jest szczególnie lansowane w Stanach Zjednoczonych. Przecież połowa społeczeństwa to kobiety, a duży odsetek z nich cierpi na P.M.S. – to ogromna kasa!

R : A jak jest w Polsce?

- W porównaniu z krajami zachodnimi opieka nad kobietami z P.M.S. jest niewielka, szczególnie w mniejszych miejscowościach i u mniej wyedukowanych. Większość kobiet w ogóle nie szuka pomocy, a po co? Przecież babka i matka też to miały, od tego się nie umiera. Wizyty kosztują i do kogo iść? Ginekologów z wiedzą na temat P.M.S. nie często się spotyka.

R : Doktorze a jaka jest skala tego problemu?

Różne statystyki prowadzone przez różnych specjalistów podają od 25% do 40%. To jest bardzo dużo. Proszę pamiętać, że z powodu P.M.S. cierpią nie tylko same kobiety. Ich problemy odbijają się na najbliższych, rodzinie, przyjacielach, pracodawcach i kolegach z pracy. Wszyscy w różnym stopniu są również towarzyszącymi w tym zespole. Pani redactor, powiem taką ciekawostkę. Czytałem kiedyś biografię Królowej Wiktorii, najdłużej panującej monarchini Wielkiej Brytanii. Były tam opisywane regularne okresy jak to wtedy nazywano “osłabienia psychicznego” melancholii ( dzisiaj się nazywa to depresją), i nieco “urozmaiconego zachowania” królowej. Dziś wiemy, że z pewnością cierpiała ona na P.M.S. Proszę sobie wyobrazić jakie to miało kolosalny wpływ na jej Imperium, jej polecenia, poddanych. W jej Imperium jak to się mówilo “słońce nigdy nie zachodzi”. Kaźdy czlowiek imperium mógł odczuć skutki jej dolegliwości. A Królowa Kleopatra? Podobnych przykładów historia zna bardzo dużo. Jak jedna osoba cierpiąca na P.M.S. może wpływać na życie innych, przebieg wydarzeń, historię etc.

R : kiedy można mówić że to jest P.M.S.?

Do rozpoznania tego zespołu trzeba znać kilka faktów:

  • występuje on tylko w okresie rozrodczym
  • jest cykliczny
  • pojawia się w II fazie cyklu
  • ma charakter narastający ze szczytem tuż przed wystąpieniem krwawienia
  • całkowicie ustępuje po miesiączce

R : A jakie objawy mogą wystąpić w tym zespole?

- Powiem tak, w cyklu kobiecym opisano ok 200 (!) różnych rzeczy, które się zmieniają i co ciekawe podobna ilość objawow też występuje w tym zespole. Mogą one w ogóle być niezauważalne przez kobietę, ale mogą być tak czeste i tak duże i różnorodne, że przeszkadzają jej w prawidłowym funkcjonowaniu.

Objawy P.M.S. możemy podzielić na zmiany w psychice kobiety, w funkcjonowaniu jej ciała i nawet w jej zachowaniu. Początkowo nazywano go Zespołem Napięcia Przedmiesiączkowego (zwanego P.M.T), bo to najczęstszy i najbardziej niemiły objaw, potem zaczęto dodawać inne objawy i nazwę zmieniono na Zespół Przedmiesiączkowy (P.M.S.). Można wyliczyć tutaj depresję, zaburzenia snu, koncentracji, pamięci, zmniejszone lub nawet zwiększone libido, zmiany apetytu i podobne. Organizm też może inaczej funcjonować, pojawiają się zaparcia, obrzęki, wzdęcia brzucha, bolesność piersi, pogorszenie cery i szereg innych. Zmiany w zachowaniu też są bardzo czeste: płaczliwość, kłótliwość, nieracjonalne myślenie i postępowanie. Znane i opisane są przypadki kobietoskarżonych, a potem uniewinnionych z drobnych kradzieży i awantur, szaleZakupów, szczegolnie w okresie przedmiesiączkowym. Wizyty u lekarza i wywiad w miarę możliwości powinny być przeprowadzone w pierwszej fazie cyklu, bo konbiety są wtedy bardziej racjonalne i obiektywne. Niektóre same o tym wiedzą. Nie zawsze to się udaje. W czasach mojej pracy w londyńskich szpitalach w Przychodni zajmującej się endokrynologią ginekologiczną nieporozumienia z personelem innymi pacjentkami i administracją byly dosyć częste.  One potem przepraszały, niektóre nawet wyjaśniały, że cierpią na P.M.S. Przecież każda z nich to była jak mina która może za chwilę eksplodować.

R : Doktorze, a co jest przyczyną tych dolegliwości?

Jak już wspomniałem objawy P.M.S. pojawiają się w II fazie cyklu. Zauważono też że występują w cyklach owulacyjnych, nie ma ich w takim natężeniu w ciąży i po menopauzie. Pooperacyjny brak macicy nie likwiduje tych objawów jeśli pozostawiono funkcjonujące jajniki. Wniosek, że przyczyną są kobiece hormony sam się już nasunął. Zaczęto badać szereg składników krwi kobiecej, szczególnie hormonów i dochodzić do różnych wniosków. Teorii powstawania tego zespołu jest bardzo wiele, zależy to od tego kto się tym zajmuje i jaki cel mu przyświeca. W zespole w którym ja pracowałem jako przyczynę uważano nierównowagę hormonalną. Z dużą ilością progesteronu, który pojawia się dopiero po jajeczkowaniu, narasta w cyklu by całkowicie zniknąć tuż przed miesiączką i ją wywołać- jeśli nie nastąpiła ciąża. Bardzo często wyraźnych przyczyn nie można ustalić. Występuje też naśladownictwo rodzinne: babcia i mama to miały to i ja muszę to mieć! Kobiety są kobietami i nie wszystko da się racjonalnie zrozumieć! Mężczyźni ginekolodzy są lepszymi opiekunami niż kobiety bo oni są bardziej rozumiejący problem i wrażliwsi. Jak będzie postępowała kobieta ginekolog, szczegolnie starsza, która sama miała czy ma podobne problem?

R : A jak można pomóc kobietom cierpiącym na P.M.S.?

Warto wybrać się do ginekologa mającego wiedzę i zainteresowania endokrynologią. Wizyta jak już wspominałem powinna być tuż po miesiączce. Badanie fizykalne kobiety nic specjalnego nie wniesie. Badanie hormonów kobiecych i tarczycowych czy innych da wiedzę na temat stanu endokrynologicznego kobiety. Tutaj szczegolnie ważna jest obecność progesteronu w II fazie cyklu oraz prawidłowe ilości hormonów tarczycy i prolaktyny. Badania ogólne krwi jak morfologia i biochemia pozwoli wykluczyć zaburzenia podobne do tych ktore występują w P.M.S. Zalecana jest obserwacja i zapisywanie szczególnie częstych objawow tego zespołu, ich dni występowania, natężenia, regularności. Trzeba te obserwacje robić przez conajmniej 3 cykle żeby wyciągnąć jakieś wnioski i zobaczyć co dominuje. Lekarz prowadzący, psycholog czy psychoterapeuta przeanalizuje te notatki i zaleci odpowiednią pomoc np. Depresja może być spowodowana klopotami życiowymi lub chorobą psychiczną a nie P.M.S., podobnie napięcie, drżenie rąk mogą być objawami choroby tarczycy a obrzęki klopotami krążeniowymi lub nerkowymi. Nawracające bóle piersi, migreny i inne. Nawyki żywieniowe powinny być przeanalizowane przez dietetyka.

Jak Pani zauważyła nie wspomniałem jeszcze o lekach, szczegolnie hormonalnych. Leczenie jest głównie objawowe, obrzęki ustępują po lekach moczopędnych, ograniczeniu soli, na bóle piersi pomocny jest olejek  wiesiołka wiosennego, witamina B6, magnez. Podobnie usuwamy inne dolegliwości. Nie ma leku obniżającego już występujące w cyklu hormony kobiece szczególnie progesteron.  Możemy tylko zmienić proporcje lub zmniejszyć a nawet zlikwidować ich pojawienie się w nastepnych cyklach lekami likwidującymi jajeczkowanie po którym pojawia się progesteron. Pomocne są tutaj odpowiednio dobrane środki antykoncepcyjne lub inne leki hormonalne. Ogromne znaczenie ma edukacja kobiety. Kobieta, która zrozumie problem, nauczy się z nim żyć, zaakceptuje go, zmodyfikuje wiele nawyków, zajmie sie sportem itp. Wiele niemiłych objawów może być zmniejszonych lub nawet zlikwidowanychprzy pomocy innych środków, niekoniecznie medycznych. Pamiętajmy P.M.S. nie występuje w ciąży i po menopauzie, bo organism kobiety zupełnie inaczej wtedy reaguje!

R : Doktorze, jak widzę jest to ogromny problem

Tak, bo jak już wspomniałem połowa społeczeństwa to kobiety