Po co dzieciom zasady?

       Ponieważ to rodzice są rodzicami, a dzieci, dziećmi. I choć być może brzmi to dziwacznie taka jest prawda. Nikt z nas nie patrzy ze spokojem jak dziecko ściąga na siebie czajnik z wrzątkiem – ponieważ samo musi na własnych bledach doświadczyć, jak funkcjonuje świat, co można, a czego nie można lub nie powinno się robić. Nie oznacza to, że dzieci nie mają żadnych praw, ani możliwości wypowiadania własnego zdania czy brania udziału w podejmowaniu decyzji o swoim losie. Ostatecznie jednak to rodzice za dzieci odpowiadają i ponoszą konsekwencje to na nich spoczywa odpowiedzialność za edukacje, zdrowie, bezpieczeństwo i przystosowanie do otaczającej nas rzeczywistości.

Świat bez zasad

Dzieci uczą się otaczającego je świata, ich wiedza opiera się na doświadczeniach (np.: idę do przedszkola, zostaje sam, ale rodzice po mnie wracają – nie zostaje tam na zawsze.), oraz na tym co słyszą od dorosłych (np.: ogień jest gorący, wiem tak bo mama/ tata tak mówią). Dziecko pozostawione samo sobie by po prostu było i doświadczało ma prawo czuć się zagubione, a otaczający Świat może się mu jawić jako ogromny chaos – często niebezpieczny i nieprzewidywalny. Dlatego tak istotne jest aktywne uczestniczenie dorosłych w poznawaniu Świata przez dziecko. Rozmawianie, tłumaczenie i uczenie zasad.  Bez nich codzienność staje się nieprzewidywalna a co za tym idzie nie daje poczucia bezpieczeństwa. Każdy z etapów rozwoju otwiera nowe możliwości w poznawaniu otoczenia jednak bez jasnych wskazówek i zasad jest to podróż, która może budzić wiele lęków czy frustracji.

Zasady

Czym są zasady? To ustalenia wprowadzone przez rodziców, a najlepiej w miarę możliwości wspólnie przez rodziców i dzieci. Od najprostszych myjemy ręce przed posiłkiem, do bardziej indywidualnych – zależnych od domu, rodziny – np.: po przeczytaniu bajki zostaje włączona tylko mała lampka i nie ma używania, komórki, telewizora czy tabletu. Takie ustalenia jasno artykułowane i przestrzegane pozwalają dziecku nauczyć się pewnego sposobu bycia, systemu funkcjonowania w rodzinie, a później w innych miejscach czy grupach społecznych jak przedszkole czy szkoła. Dzięki jasnym zasadom dzieci wpadają w rytm, który ułatwia im funkcjonowanie w codzienności i poznawanie nowych rzeczy. Tworzenie wspólnych rytuałów, powtarzalność pewnych sytuacji daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Ustalanie wspólnych zasad powoduje, że po raz pierwszy dziecko ma możliwość doświadczać poczucia sukcesu. Skuteczne realizowanie ustaleń powinno być przez rodziców jasno wzmacniane, pochwałami, docenianiem czy dodatkową nagrodą. Dzięki takiemu procesowi utrwala się umiejętność ich przestrzegania co z pewnością przełoży się na funkcjonowanie w przedszkolu, szkole czy ogólnie w życiu społecznym, które obwarowane są szeregiem norm i zasad.

Pozytywne wzmocnienie czy konsekwencje?

Nikt z nas nie lubi zakazów ani nakazów. Wielu z nas niełatwo jest się dostosować do norm które funkcjonują w pracy. Mimo wszystko umiemy ich przestrzegać. Dzieje się tak ze względu na korzyści jakie z tego mamy lub konsekwencje jakie możemy ponieść ich nie przestrzegając. W ten sam sposób funkcjonuje to w świecie dzieci. By łatwiej przychodziło im uczenie się zasad powinny znać konsekwencję wynikające w postępowaniu wbrew im oraz nagrody za ich przestrzeganie. Zdecydowanie lepiej i skuteczniej opierać się na przewadze pozytywnego wzmocnienia. Nie należy mylić go z przekupstwem. Chodzi tu bardziej, a może przede wszystkim o każdorazowe docenianie, nie pomijanie i zapominanie o dobrym słowie, pochwale, nagrodzie. Bywa trudne szczególnie w sytuacjach, gdy dziecko prawie zawsze przestrzega zasad, więc jego poprawne zachowanie staję się pewną normą, która przez rodziców przestaje być doceniana. Ze starszymi dziećmi warto umówić się na pewien system zbierania „punktów”, a określona ich liczba zostaje zmieniona na określoną wcześniej nagrodę – idealnie byłoby, gdyby nie były to tylko materialne nagrody – zabawki, a może jakieś ciekawe wyjście, na które na co dzień nie koniecznie jest czas. Po przeciwnej stronie pozytywnego wzmocnienia są konsekwencję. Są tak samo ważne choć zdecydowanie lepiej by pojawiały się znacznie rzadziej. Najważniejsze by były dziecku znane – nie były dla niego zaskoczeniem oraz były adekwatne. Jeśli ustalamy, że grać można po odrobieniu lekcji – nie łamiemy się i nie robimy wyjątków, co więcej w sytuacji, kiedy jesteśmy oszukani – co może zdarzyć się u starszych dzieci – ważne by mieć jasno ustalone konsekwencje. Nie powinny dotyczyć czegoś zupełnie innego i przede wszystkim nie powinny ograniczać tego co potrzebne jest dziecku do normalnego funkcjonowania (np.; posiłku, czasu z bliskimi). Ustalone z dzieckiem konsekwencje muszą być takie, które my dorośli będziemy w stanie egzekwować. Zarówno konsekwencje jak i pozytywne wzmocnienie muszą być stosowane przez oboje rodziców. Tylko tworząc wspólny front jesteśmy w stanie zbudować poczucie bezpieczeństwa.