Przeproś!

      „Przepraszam” należy do trzech magicznych słów (proszę, dziękuję, przepraszam). Może mieć duże znaczenie lub nie znaczyć nic. Większość z nas choć raz przepraszała i była osobą przepraszaną. Czy zawsze trzeba przepraszać? Czy istnieją inne standardy dla dzieci, a inne dla dorosłych? Czy dziecko może nie przeprosić?

Magia przepraszania.

Przepraszamy wtedy gdy czujemy, że zrobiliśmy drugiej osobie, „coś złego”, spowodowaliśmy, że przeżywa trudne emocje (smutek, złość, rozczarowanie, zawód). Kiedy osoba i relacja między nami, mają dla nas znaczenie, są dla nas ważne. Przepraszamy też po to żebyśmy my poczuli się lepiej, by uporać się z poczuciem winy, poczuciem odpowiedzialności, by zamknąć trudny dla nas temat. By miały one sens powinny być szczere. Nikomu z nas nie zrobi się lepiej, gdy po otrzymaniu wiązanki wyzwisk, ktoś odwróci się przez ramie i nie patrząc na nas rzuci niedbale „przepraszam”. Za użytym słowem warto by szły nasze prawdziwe emocje (np.: żal), właściwa intencja (np.: chęć załagodzenia sprawy), chęć zmiany. Nadużywanie tego słowa powoduje, że przestaje mieć znaczenie.           – „Przepraszam, obiecuję, że nie będę się już spóźniać” – powtórzone 3 razy w jednym tygodniu i kilkakrotnie w ciągu miesiąca traci na znaczeniu. Jeśli za słowami nie idzie chęć i próby zmiany sytuacji, szybko okaże się, że raczej to zabieg służący uspokojeniu własnych emocji niż dbaniu o relację. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością przepraszania. Jak wszystkiego w życiu musimy się jej nauczyć. W zależności od środowiska w jakim się wychowujemy, reguł jakie w nim panowały nasze postrzeganie i umiejętności przepraszania będą się różnić. Jako dorośli możemy wybierać czy wyuczony nas sposób nam odpowiada lub zweryfikować to w dorosłym życiu obserwując swoje zachowanie i jego wpływ na innych. Jako rodzice, opiekunowie, nauczyciele, wychowawcy kształtujemy tę umiejętność u dzieci.

Czy dziecko może nie przeprosić?

Wyobraź sobie sytuacje, w której wraz z jednym ze swoich współpracowników (którego nie lubisz), zostajesz wezwany na rozmowę do przełożonego, gdzie dowiadujesz się, że ta druga osoba nieprawdziwie przedstawiła sytuację waszej współpracy, zasugerowała, że Twoje zachowania mają celowe złe intencje. W takiej sytuacji to co czuje większość to złość, wściekłość. A teraz wyobraź sobie, że Twój przełożony łapie Was za ręce zwraca się do Ciebie – przeproś – uzasadniając to dowolnie, dla dobra atmosfery, projektu, szkoda czasu, nie ma co się tak nastawiać, itp. Czy faktycznie chciałbyś przeprosić? Czy przeprosisz, bo chcesz czy bo zostałeś do tego przymuszony? I jak Ty się będziesz z tym czuł?

      Dzieci bardzo często doświadczają takich sytuacji w szkole czy przedszkolu. Nie mają czasu na przedstawienie swojej wersji, bo dzieci jest dużo, a Pani jest jedna, a konflikt musi być zażegnany od razu. Nie mają czasu na przeżycie emocji. Cokolwiek się dzieje w interakcji między dwojgiem ludzi (niezależnie dorosłych czy dzieci) niesie ze sobą ładunek emocjonalny, który należy przeżyć, dać czas by ta emocja wybrzmiała. W rezultacie, w momencie przeprosin często wciąż czują złość, nie żałują tego co się stało – nie miały jeszcze czasu o tym pomyśleć i wcale nie chcą tego robić. Wiec czy faktycznie powinny to robić? Nie. Siłowe przekonywanie – musisz przeprosić! Teraz! Powoduje, że dzieci uczą się błędnych przekonań, a słowo to ma niewielkie znaczenie. By umiały przepraszać, miały świadomość, kiedy się przeprasza i miały szansę świadomie wybrać trzeba poświęcić temu czas i uwagę i je tego nauczyć.

O przepraszaniu z dzieckiem.

  • Po trudnej sytuacji, sporu, konfliktu, czy nawet agresji – zanim zaczniemy rozmawiać z dzieckiem warto poczekać aż emocje opadną, a dziecko się uspokoi. Rozmowa w emocjach może spowodować ich eskalację lub to, że to co chcemy dziecku przekazać, nie dotrze do niego, a ono samo nie będzie w stanie z nami rozmawiać.
  • Rozmawiaj o zaistniałej sytuacji, o zachowaniu, nie o dziecku. Jako dorosły masz możliwość nazwania pewnych rzeczy, emocji.
  • Wzajemność – dzieci mają ograniczone i przede wszystkim bardzo różne umiejętności analizy sytuacji. Warto daną sytuację przełożyć dziecku na niego samego.
  • Istotne jest też by rozmawiać o konsekwencjach zachowań. O emocjach jakie mogą wywołać w drugiej osobie, o zrachowaniach jakie mogą się zdarzyć w naszą stronę. Dzieci budują w sobie umiejętności myślenia przyczynowo skutkowego i z pewnością będzie to dla nich pomocne.
  • Dajmy czas na decyzję. Warto by dziecko po takiej rozmowie samo podjęło decyzję czy chce faktycznie przeprosić.
  • Porozmawiajmy o tym jak się przeprasza i czemu. Jakie są formy przeprosin, czym jest zadośćuczynienie. Od najprostszych być może dla nas – patrzenia na tę osobę, do trudniejszych, czyli np.: pomoc dziecku w zbudowaniu komunikatu, rozmowie o gestach – podanie ręki, przytulenie.

Pamiętajmy:

Przeprosiny nie mają sensu, jeśli są wymuszone i nieszczere.