Rodzic czy nastolatek – wybór nowej szkoły – kto decyduje?

Nowa szkoła to nowy rozdział w życiu młodych ludzi. Czysta karta, gdzie można zacząć od nowa. Niezależnie od doświadczeń, ma szanse być inaczej co dla jednych jest szansą, a u innych wywołuje obawę czy lęk.

Perspektywa nastolatka

Większość nastolatków stojących przed wyborem nowej szkoły traktuje go bardzo poważnie. Mają poczucie, że od tego wyboru zależy ich dalsze życie i edukacja. Co jeszcze zajmuje młodych ludzi? Co powoduje ich lęk?

Wiele szkół ma swoją „charakterystykę” - specyficzna atmosfera czy nieformalny profil lub kierunek. Przyszli uczniowie wiedzą, która szkoła jest otwarta na bardziej „artystyczne dusze”, ma większą tolerancję dotyczącą wyglądu czy ubioru. Znają te które najlepiej przygotowują na takie kierunki jak medycyna, farmacja czy prawo. Ma znaczenie, które kładą nacisk na sport, a które skupiają u siebie prymusów. Gdzie warto iść, jeśli chce się mieć luźną atmosferę, a gdzie by startować w konkursach. Dla części będzie istotne, gdzie planują iść najbliżsi im rówieśnicy, by mieć łatwiejszy start w życie społeczne nowej klasy i szkoły, nie czuć się samotnie. To szczególnie ważne dla tych młodych osób, które mają już świadomość, że nawiązywanie nowych relacji jest dla nich trudne i stresujące. Inną ważną zmienną jest sam lęk przed zmianą. Nowa szkoła to nowe otoczenie, nie tylko nowe koleżanki i koledzy, ale też nauczyciele. Każdy z nich ma inne podejście i wymagania, rozpoczyna z innym nastawieniem. Przyszli uczniowie boją się czy sobie poradzą, czy nie zostaną w tyle, jak będzie im szło w kontaktach z nauczycielami.

Perspektywa rodzica

Rodzice są w tej sprawie bardziej pragmatyczni i zdecydowanie mniej emocjonalni, szczególnie, że często nie pamiętają siebie z tamtego czasu i swoich lęków czy problemów decyzyjnych związanych z edukacją. Opiekunom zależy by szkoła była dobra – miała dobrą opinię, odpowiednią kadrę, cieszyła się uznaniem na dym obszarze (w mieście czy dzielnicy). Ważne jest by nie była miejscem, o którym bywa głośno z powodów wychowawczych, incydentów czy trudności nauczycieli w radzeniu sobie z młodzieżą. Rodzice chcą by był to krok do dalszej edukacji i pomógł ich dzieciom jak najwięcej osiągnąć i jak najlepiej ich przygotował.

Kto decyduje

W przypadku dzieci młodszych i spraw ważnych jestem zwolenniczką tego by jednak rodzice decydowali. To oni są dorośli, mają wiedzę, doświadczenie i szerszą perspektywę dotyczącą przyczyn – skutków, konsekwencji jakie mogą powodować określone wybory. Jeśli chodzi o nastolatki ulega to zmianie. To naturalne, że chcą coraz częściej samodzielnie podejmować decyzje. Szczególnie w momentach, które nie powodują zagrożenia warto jest im to umożliwić. Samodzielne decydowanie buduje poczucie sprawstwa. Jednocześnie powoduje, że czują się i biorą większą odpowiedzialność. Utożsamiają się z tym o czym decydują, a to podwyższa rangę znaczenia w porównaniu z obszarami, które są im narzucone. Możliwość dokonania wyboru i zrealizowanie go zmienia także nastawienie. Młodzi ludzie są bardziej otwarci i zaangażowani w to co jest związane z samodzielną decyzją. Nastolatki zmuszane do czegoś często reagują biernym lub czynnym oporem w zależności od ich usposobienia i relacji z rodzicami. Ważne jest by pamiętać, że zdecydowanie o szkole czy klasie nie jest decyzją, która zaważy na ich życiu. Niezależnie od tego jaka się ona okaże, korzystna czy nie, może ulec zmianie. Jeśli dziecko nie odnajdzie się w nowej szkole, nie będzie sobie radzić z nauką czy kontaktami społecznymi istnieją możliwości by wpływać na tę sytuację. Zaczynając od zmiany klasy, korepetycje, zajęcia rozwijające umiejętności społeczne kończąc na zmianie szkoły, która jest możliwa. Takie doświadczenie może okazać się ważnym w kontekście dorastania i brania odpowiedzialności, realizowania planów czy konsekwencji w działaniu. W każdej szkole dziecko może się nie uczyć, wpaść w nieodpowiednie towarzystwo lub zdobywać nagrody bądź wyróżnienia. Nie zależy to tak naprawdę od samej szkoły czy nawet nauczycieli, ale od umiejętności, adaptacji, wytrwałości i zaletom dziecka. To też dobry moment by nawiązać z nastoletnim dzieckiem inny rodzaj kontaktu, polegający na rozmowie, doradzaniu, ale z pozostawieniem miejsca na jego decyzję. Wspierania, jeśli decyzja okaże się trudna czy przyniesie ze sobą konsekwencje z którymi będzie się trzeba mierzyć. Takie postępowanie może przysłużyć budowaniu się autorytetu osoby dorosłej w tak trudnym wieku jakim jest okres dojrzewania.