Sezon na kleszcze

Okres wiosenno-letni wiąże się ze spędzaniem czasu na świeżym powietrzu. Rodzinne wycieczki rowerowe, pilniki, spacery po lesie – wszyscy na to czekają po długiej zimie. Niestety, okres ten jest szczególnie niebezpieczny jeśli chodzi o kleszcze. Są one wtedy najbardziej aktywne, bardzo niebezpieczne choć niepozorne.

Ukąszenie kleszcza może spowodować bardzo poważne schorzenia, takie jak borelioza czy kleszczowe zapalenie opon mózgowych. Zachęcamy do zapoznania się z informacjami, gdzie najczęściej pojawiają się te drobne owady, jak się przed nimi ustrzec oraz jak postępować, gdy dojdzie do ukąszenia.

Długo wyczekiwana wiosna… Nareszcie można zorganizować rodzinny piknik na świeżym powietrzu lub ciekawą wyprawę rowerową do lasu, aby podziwiać budzące się do życia po zimie rośliny i zwierzęta. Spragnieni wiosennego słońca szybko pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy, dzieciom zapowiadamy dzień pełen atrakcji i ruszamy w drogę. Sezon na kleszcze, bytujące głównie w trawach, krzakach, rozpoczyna się od marca do czerwca. Ich największa aktywność przypisywana jest na godziny poranne (między 8 a 11) oraz popołudniu (między 16 a 20). Choć w okresie wiosenno – letnim jest ich najwięcej, to nawet wczesna jesień nie jest ich zupełnie pozbawiona.  Kleszcze są bardzo małe, dlatego ich obecność w ciele dostrzegamy najczęściej dopiero, gdy mocno wbiją się w skórę, lub gdy pojawi się rumień czy obrzęk. Kleszcze przenoszą bardzo niebezpieczne choroby, dlatego ich kontakt z człowiekiem zwiększa ryzyko zachorowań.

Istnieją trzy metody ochrony przed kleszczami. Pierwsza to użycie dostępnych na rynku sprejów i innych środków chemicznych odstraszających kleszcze. Druga to zawieszenie na ubraniu ultradźwiękowych odstraszaczy, które dzięki wytwarzanym falom skutecznie powstrzymują atak kleszczy. Ostatnia metoda to użycie naturalnych olejków, których zapachu kleszcze nie znoszą. Wystarczy nasmarować nimi ciało i cieszyć się z przebywania na łonie natury. Możemy wykorzystać w tym celu olejek goździkowy, różany, lawendowy, z trawy cytrynowej, eukaliptusowy, z paczuli, tymiankowy oraz z mięty pieprzowej, eukaliptusowy czy z drzewa herbacianego.

Ważny jest także odpowiedni ubiór – na tego typu wędrówki wybierajmy się raczej „na długi rękaw”, stopy zabezpieczmy skarpetkami, a głowę kapeluszem, chustką lub czapką z daszkiem. Zadbajmy także, by ubrania nie były mocno jaskrawe, ani też mocno naperfumowane wodami toaletowymi, dezodorantami czy też płynami do płukania tkanin.

Jak postępować w przypadku ukąszenia?

Szacuje się, że co 3 kleszcz jest nosicielem groźnych chorób, dlatego nie każde ukąszenie wymaga konsultacji lekarskiej. W zależności od postaci osobnika przenoszona jest także inna choroba (larwy przenoszą KZM, natomiast nimfy i dorosłe osobniki boreliozę). Niezwłocznie jednak po powrocie ze spaceru należy dokładnie obejrzeć skórę swoją i dziecka. Jeśli tylko zauważymy „wbitego” pajęczaka, natychmiast powinniśmy przystąpić do jego właściwego usunięcia. Zakładamy rękawice ochronne i za pomocą pęsety lub specjalnych kleszczołapek (dostępnych w aptece) chwytamy kleszcza i stanowczo, szybko wyrywamy go (nie wykręcamy). Jeśli czynność nie zakończyła się powodzeniem, próbujemy ponownie. Pamiętajmy, by nie smarować niczym miejsca ukąszenia, zanim w całości nie pozbędziemy się kleszcza. Dopiero po skutecznym usunięciu, miejsce należy odkazić i obserwować stan zdrowia oraz miejsce ukąszenia przez najbliższe 2 tygodnie, choć nawet objawy neurologiczne ujawnione kilka tygodni po ukąszeniu mogą świadczyć o zakażeniu.

Jeśli nie czujemy się na siłach, lub próby usunięcia kleszcza nie przynoszą rezultatu, koniecznie udajmy się do lekarza pierwszego kontaktu, a w godzinach wieczornych na nocną opiekę lub izbę przyjęć.

Widmo ukąszenia przez kleszcza nie powinno ciągnąć się za nami podczas spędzania czasu na świeżym powietrzu lub tym bardziej powodować, że z niego zrezygnujemy.

Konieczne są jednak odpowiednia profilaktyka, a w razie ukąszenia, stanowcze i szybkie działanie, by rozprawić się z kleszczami.