Kefalonia jedna z tysięcy wysp greckich.

Wakacje z dziećmi w takim miejscu mają swoje plusy i minusy. Podstawowym minusem jest zawsze ograniczenie językowe. Wybór nowych koleżanek i kolegów ogranicza się więc jedynie do dzieci mieszkających w tym samym hotelu oraz mówiących w tym samym języku. Rozwojowo dla dziecka obcja dość przeciętna. Bardziej interesujące wydają się możliwości obcowania z inną przyrodą. Poznawania jak rosną pomarańcze, cytryny czy daktyle. To są informacje i przeżycia które często zapadają w pamięć na dłużej. Kefalonia to jak na greckie warunki wyspa dość mało turystyczna, jeszcze w miarę wolna od wszechobecnych straganów z pamiątkami. Jedną z ciekawszych plaż dla dzieci jest miejscowość Skala. Ładnie położona dość kamienista plaża z fantastycznie czystą wodą w kolorze idealnego turkusu. Jest to przyjemne miejsce dla zwolenników snurkowania ponieważ pod wodą jest cała masa ryb. Oczywiście dla dorosłych są inne ciekawsze miejsca ale to z dzieciakami jest fajne. Kolejna bardzo interesująca i dla dorosłych i dla dzieci atrakcja to port w Agriostonie, gdzie można spotkać morskie żółwie wielkości 1 do 1,5. Robią wrażenie na wszystich po za lokalnymi mieszkańciami, którzy pewnie zamiast 100 turystów patrzących za darmo na żółwie woleliby aby zasiąść w ich restauracyjkach.

Po powrocie do hotelu na, pijąc wieczorną herbatkę zatrzęsła się ziemia i to dość mocno.

Dość niecodzienne jak dla nas przeżycie.

Standardy hotelowe są dość dobre ponieważ większość hoteli jest relatywnie nowa. Spędzaliśmy dużo czasu na basenie oraz na pobliskiej plaży, która nie była może jakoś spektakularnie piękna ale za to za rogiem. Jeli chodzi  o jedzenie to greckie jest wspaniale. Nawet dzieciom większość potraw smakowała co nie jest typowe.

Wakacje fajne, można polecać.