W zdrowym ciele zdrowy duch

Kiedyś takie hasło miało Polaków zachęcić do codziennych ćwiczeń. Codzienna poranna gimnastyka miała utrzymać społeczeństwo w formie. Czasy się zmieniły, ale zdanie co do regularności ćwiczeń nie. Każdy kto kiedykolwiek próbował utrzymać ciało w formie wie jak trudno to zrobić jeśli ćwiczymy nieregularnie. Jeśli uda nam się dojść do pewnego poziomu wytrenowania to kolejne zajęcia nie sprawiają już tak wielkiej trudności jak na początku. Gdy zrobimy sobie przerwę od ćwiczeń, szczególnie jeśli trwa ona dłużej niż kilka miesięcy znacznie trudniej jest nam wrócić do formy. Tylko regularne ćwiczenia utrzymują nas w formie.

Nasze dzieci przez dziesięć miesięcy w roku, pięć dni w tygodniu po kilka godzin dziennie ćwiczą swój umysł. Rozwiązują zadania matematyczne, wykonują prace twórcze, rozwijają się muzycznie, ćwiczą logiczne myślenie. Po dziesięciu miesiącach ćwiczeń następują dwa miesiące rozluźnienia. Nie trzeba się uczyć, pisać, czytać, liczyć, nie trzeba właściwie nic robić. Ale czy tak naprawdę nie trzeba? Skoro doprowadziliśmy nasz umysł do pewnej formy to brak ćwiczeń sprawi, że tę formę możemy dość szybko stracić. Szczególnie w młodszych klasach.

Od września na nowo będziemy musieli ćwiczyć rękę w pisaniu (wie to każdy uczeń młodszych klas który przez wakacje nie dotykał żadnego pisaka). Litery będą wyglądały jakoś inaczej, niby podobne, ale wielkie pisane F wygląda jak Ł (z jakiegoś powodu te litery często są mylone przez dzieci). A kto pamięta jak wygląda wielkie G? Dodawanie i odejmowanie odbywa się na konkretnych przedmiotach, a tabliczka mnożenia czasami bywa nie do przypomnienia.

Co więc zrobić? Zapewne pojawiło się w Państwa głowie takie pytanie?

Wracamy do ćwiczeń!

Codziennie dwa razy dziennie po 15-20 min ćwiczymy te umiejętności które ćwiczone były w szkole:

- Kolorujemy ulubione kolorowanki – ćwiczymy motorykę małą

- Piszemy po śladzie oraz  samodzielnie kształty literopodobne lub/i litery – ćwiczymy rączkę

- Mnożymy, dzielimy – czekoladę na kawałki, ciasto, owoce na części (w zależności od wieku dziecka i jego możliwości)

- Dodajemy i odejmujemy – mogą to być reszty w sklepie, mijane na ulicy czerwone auta,  sprawdzamy których było więcej, czerwonych czy zielonych?

- Głoskujemy – to dobra zabawa do samochodu – podajemy coraz dłuższe wyrazy (zwiększamy o jedną głoskę)

- Czytamy – nie tylko etykiety produktów w sklepie, czy bilbordy, ale również książki na dobranoc. Jedną stronę czyta rodzic, drugą dziecko.

- Wycinamy – możemy wycinać serwetki, fragmenty starych gazet i z nich tworzymy obraz

- Utrwalamy litery – wyszukujemy w określonym fragmencie gazety ustalonych wcześniej liter.

- Lepimy z plasteliny, gliny, a na wakacjach z błota czy mokrego piasku.

Warto zadbać by ćwiczenia były prowadzone w zabawowej formie, w radosnej atmosferze, wtedy dziecko chętniej będzie wykonywało zadania. Przymuszane zniechęci się i będzie stawiało opór również w szkole.

W ten sposób zadbamy o dziecko, o jego formę umysłową, wykonując regularnie ćwiczenia ułatwimy mu łatwiejszy start od września w szkole. Nie będzie tak zniechęcone, będzie  przyzwyczajone do systematycznej pracy. Chętniej będzie wykonywało prace domowe których z roku na rok będzie coraz więcej.

Dbajmy o równowagę między ciałem, a umysłem, pamiętajmy o zabawach na świeżym powietrzu.