Dzieci czekają na wakacje, a dorośli na urlop. Zarówno dla jednych, jak i drugich to czas nie tylko wyjazdów, ale przede wszystkim upragnionego odpoczynku od codzienności – wspaniale rzucić książki i zeszyty w kąt, a zamiast do pracy pójść np. na plażę lub gdzie kto lubi. Można przymknąć oko na sprawy przyziemne - rachunki, kredyty, obowiązki zawodowe, a wzrok skierować na lazurową wodę, ciepły piasek pod stopami, pogodne niebo czy okazałe góry i jeziora. Okazuje się, że mając wolne od stałego planu dnia- od chodzenia do pracy, od zawożenia i przywodzenia dzieci do szkoły, prania, zakupów itp. zmieniamy zasady panujące na codzień. Te dotyczące funkcjonowania dorosłych, jak również dzieci. To właśnie na wakacyjnych wyjazdach dajemy sobie oraz naszym pociechom przyzwolenie na to, o czym można pomarzyć w natłoku obowiązków. I tym sposobem rodzice pozwalają, aby szpinak czy kalafiora zamienić na frytki i hamburgera, a owsiane ciastka na kolejną porcje lodów lub watę cukrową. Zamiast do teatru można pójść do cyrku i wesołego miasteczka. A w drodze powrotnej kupić kolejny gadżet ze straganu. Spanie też ulega zmianie i rytm dobowy zostaje wywrócony do góry nogami-w wakacje to dzieci chodzą spać o tej porze co dorośli, kiedy w ciągu roku szkolnego to dorośli zasypiają o tej samej porze co ich pociechy. Przymykamy oko na zegarek, zdrowe racjonalne odżywianie oraz temperaturę wody kiedy chlapanie sie w lodowatym jeziorze daje dzieciakom ogromną radość. 
Jak to jest, że w wakacje wszystkie chwyty są dozwolone- jedzenie rzeczy pysznych, a niekoniecznie zdrowych, a późne chodzenie spać traktujemy z przymrużeniem oka, a nawet oczu? 
Często wakacje to urlop od dyscypliny, dlatego ustalone granice są w naturalny sposób przekraczane. Jak położyc dzieci spać o godz. 20.30 kiedy przyjęcie towarzyskie trwa w najlepsze, a dzieciaki z innymi radośnie się bawią? Jak odmówić kolejnej porcji lodów, kiedy jest tak ciepło i nie mamy ochoty na awanturę o gałkę chłodnego przysmaku? Dla wielu wakacje to czas, kiedy słowo "muszę" zostaje zastąpione słowami "chcę" i mogę". Mogę sie wyspać, mogę zapomnieć o diecie. Chcę miło spędzić czas z dziećmi, chcę patrzeć jak się świetnie bawią. Należy pamiętać, że wakacje to czas odpoczynku, a nie łamania wcześniej ustalonych reguł. Wiele rzeczy można odpuścić, ale warto pilnować aby dziecko dochowywało zwłaszcza tych zasad, na których rodzicom szczególnie zależy. Jeśli zmiana ustalonej pory chodzenia spać pociechy budzi obawę, że po powrocie dziecku trudno będzie wrócić do ustalonego rytmu zasypiana, dołożmy starań, aby w łóżku znalazło się o odpowiedniej godzinie. Warto zadbać, żeby urlop z rodziną był dla każdego jej członka odpoczynkiem, a nie okazją do zmęczenia się. Przecież codzienne chodzenie spać o północy wcale nie musi sprawić, że nasza pociecha kolejnego dnia będzie tryskała energią i dobrym humorem, a nadprogramowa porcja gofrów czy waty cukrowej może okazać się zgubna dla zdrowia. Zatem, niech dla każdego z osobna rodzinne wakacje będą okazją do prawdziwego odpoczynku.