Teoria Wielkiego Wybuchu

Czyli jak powstał Wszechświat?

Wszechświat - pod tym pojęciem rozumiemy wszystko, co nas otacza i to, co jest jeszcze dalej, w jego skład wchodzą olbrzymie galaktyki, maleńkie cząsteczki, wszelkie formy energii i materii a także czas i przestrzeń.

W dawnych czasach myślano, że Wszechświat nie ma początku ani końca, uważano także, że jest niezmienny i taki już na zawsze pozostanie. Wielu uczonych miało jednak wątpliwości do powszechnie uznanej koncepcji, nieruchomego i niezmiennego Wszechświata, uważali oni, że może on się rozszerzać lub kurczyć. Takie wnioski nasuwały się już Newtonowi, rozmyślał o tym także niemiecki astronom Heinrich Olbers. Patrzył on w niebo nocą i zastanawiał się, dlaczego jest ono ciemne? Przecież zgodnie z ówczesnym modelem Wszechświata rozciągał on się w nieskończoność a gwiazdy były równomiernie rozłożone. Sam dopowiedział sobie na to pytanie, twierdząc, że występujące w kosmosie materia pochłania światło. Einstein natomiast podczas tworzenia matematycznego modelu opisującego Wszechświat zauważył, że nie pozostaje on niezmienny. Bał się jednak, że przez swoje odkrycie zostanie ośmieszony, więc do swojego równania wprowadził stałą kosmologiczną, dzięki której jego Wszechświat znów był statyczny.

Teraz wiemy dzięki odkryciu, jakiego dokonał w latach 20 ubiegłego wieku amerykański astronom Edwin Hubble, że Wszechświat się rozszerza. Zaobserwował on i udowodnił, że Galaktyki się od siebie oddalają, co jednoznacznie stwierdza, że Wszechświat się powiększa. Uczeni początkowo skłonili się do myśli, że Ziemia pozostaje w centrum kosmosu, a wszystkie inne ciała niebieskie się oddalają od niej. Jednak zobrazowanie ekspansji Wszechświata przedstawione przez rosyjskiego fizyka Aleksandra Friedmana, mówiące, że jego rozszerzanie przypomina nadmuchiwanie cętkowanego balonu, w miarę jak balon rośnie poszczególne cętki oddalają się od siebie bez względu na to, w której części balonu się znajdują, jednak nigdy nie znajdują się w jego centrum. Zauważył on także, że im dalej od siebie się znajdują tym szybciej się oddalają.

Odkrycia te dały początek poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: „ jak to wszystko powstało?”. Naukowcy stworzyli wiele hipotez obrazujących narodziny Wszechświata, jednak najbardziej prawdopodobnym modelem jego ewolucji jest Teoria Wielkiego Wybuchu inaczej nazywana Big Bang - czyli Wielkie „bum”.

Według niej, Wszechświat narodził się z nieskończenie małego, niesamowicie gęstego i niewiarygodnie gorącego punktu. Jednak narodzinom tym nie towarzyszył żaden wybuch jak sama nazwa wskazuje, nie było huku ani rozbłysku, tylko w pewnym momencie ta cała materia zaczęła się rozszerzać i ochładzać, sekunda po sekundzie stawała się coraz większa i coraz zimniejsza. Dzięki zmniejszeniu temperatury, energia mogła zacząć przekształcać się cząstki elementarne, te natomiast stworzyły atomy, a one powoli zaczęły budować „znany” nam Wszechświat. Naukowcy twierdzą, że narodził się on około 14 miliardów lat temu, i nadal się rozszerza. Nie widzą natomiast, co będzie dalej, jedni twierdzą, że Wszechświat będzie się rozszerzał w nieskończoność, inni, że rozrastając się osiągnie stan równowagi i się zatrzyma, a jeszcze inni, że nadejdzie taki moment, gdy ponownie zacznie się kurczyć, osiągając taki sam rozmiar jak wtedy, kiedy się narodził.