Najazdy Wikingów na Europę pierwszy raz wystąpiły pod koniec VIII wieku. Celem ataków w przeważającej większości były klasztory, kościoły, opactwa, wielkie ośrodki handlowe i miasta, czyli wszystkie te miejsca, gdzie przy niewielkim oporze można było zdobyć pokaźne łupy. Taki stan w historii Wikingów trwał przez ponad 300 lat, ale najazdy zdarzały się jeszcze w XII wieku. Miały one jednak już wtedy inny, zupełnie odmienny charakter i miały na celu siłą nawracać pogańskich Słowian na wiarę chrześcijańską. Pomagali w tym czynnie również władcom Polski. Era napadów i łupienia krajów Europy rozpoczęła się dokładnie 8 czerwca 793 r. Wtedy to właśnie piraci z północy (dokładniej Norwegowie) napadli i złupili klasztor w Lindisfarne w pobliżu północnej Anglii. W kronikach wydarzenie to doczekało się wzmianki, która dobrze obrazuje przestrach mnichów. Napad opisywany jest w połączeniu ze straszliwymi znakami, które go ponoć miały zapowiadać i ukazały się na niebiosach. Nastała ogromna burza z wielkimi błyskawicami, w powietrzu szalały gigantyczne trąby powietrzne i latały smoki. Po tych strasznych wydarzeniach nastąpił okres głodu i napad niewiernych. Napady takie stały się wkrótce niemal codziennością i bardzo przybrały na sile. Początek IX wieku wypełniały napady właśnie na te tereny, ale w 835 roku zmienił się kierunek działań. Wikingowie rozpoczęli plądrować południe Anglii i północ Francji, przerzucając się pomiędzy tymi dwoma rejonami. Czasem atakowano również Hiszpanię. W 859 dwóch wodzów normańskich - Bjorn Żelazny i Hastein przeprawili się przez Cieśninę Gibraltarską. Dostali się w ten sposób na Morze Śródziemne, gdzie pozostali całe dwa lata niszcząc i rabując kraje nad nim położone. W 862 roku powrócili nad Loarę i przez pewien czas dali spokój wodom Morza Śródziemnego. Mniej więcej w tym właśnie okresie Norwegowie odkryli Islandię i zaczęli się tam osiedlać. Stała się ona dobrym punktem wypadowym do kolejnych odkryć, które zaowocowały osadnictwem w Grenlandii i później w Vinlandii, która leżała prawdopodobnie w okolicach Zatoki św. Wawrzyńca, o czym świadczą ślady archeologiczne